Z pakowaniem kosmetyków na festiwal, jest dokładnie tak, jak w przypadku ubrań - trochę na zapas nigdy nie zaszkodzi. Co w efekcie i tak zawsze kończy się tak samo, czyli większości z nich nawet nie będziecie mieli okazji użyć. Dlatego nauczeni doświadczeniem zdobytym podczas 4-dniowego koncertowego maratonu na jednym z najważniejszych muzycznych wydarzeń w Polsce, wiemy, które produkty naprawdę okazują się niezbędne. Bez problemu zmieścicie je do plecaka, niewielkiej torebki czy nerki (a jak trzeba będzie, to i do kieszeni!) i wniesiecie na teren festiwalu. A będąc już w między jedną sceną a drugą, przekonacie się, że więcej do szczęścia, przynajmniej w kwestii kosmetycznego zaopatrzenia, Wam nie potrzeba.