Znamy już prawie wszystkie szczegóły dotyczące samych zaręczyn, a także wcześniejszej relacji Meghan Markle i księcia Harry’ego. Jeśli jednak chodzi o samą ceremonię zaślubin – okazuje się, że poza datą (maj 2018 r.) i lokalizacją (kaplica św. Jerzego) – nie wiemy nic.

Mimo że tyle samo czasu minęło od zaręczyn do sakramentalnego tak w przypadku brata księcia Harry’ego (Kate Middleton i książę William złożyli sobie tę obietnicę w listopadzie 2010, a ślub wzięli w kwietniu 2011 roku), tym razem jest coś, co wprowadza pewne napięcie. O czym mowa?

Chodzi o  podeszły wiek oraz kondycję, i związaną z nim troskę, dziadka przyszłego pana młodego, czyli 96-letniego księcia Filipa (Duke of Edinburgh). Zgodnie z doniesieniami jednego z ekspertów związanych z rodziną królewską, książę Harry rozważa nawet przyjęcie sakramentu małżeństwa wcześniej, mimo iż według dworskich zasad, pół roku to i tak stosunkowo krótki okres narzeczeństwa. Komfort dziadka jest także jedną z przyczyn wyboru kaplicy św. Jerzego na zamku w Windsorze jako miejsca zaślubin.

Póki co, żadnych oficjalnych oświadczeń nie złożono. Czy plany się zmienią i Meghan Markle oraz książę Harry złożą przysięgę małżeńską wcześniej niż zapanowano – z niecierpliwością czekamy na update!