Choć grono zwolenniczek hybrydy niezmiennie wzrasta, coraz częściej słychać też głosy zaniepokojenia związane z tą metodą manicure. Czego dotyczą? O niebezpieczeństwie związanym z zastosowaniem lamp UV wspominano od momentu rozpowszechnienia tej metody na większą skalę przez markę lakierów hybrydowych Shellac, czyli od 2010 roku.

Mimo zapewnień ze strony producenta lamp stosowanych podczas zabiegu, wątpliwości tak naprawdę nigdy nie zostały rozwiane. Co dokładnie wzbudza kontrowersje? Dermatolodzy alarmują, że promieniowanie UVA emitowane przez urządzenia utwardzające lakier hybrydowy jest identyczne z tym, przed którym chronimy się latem i z powodu którego rezygnujemy z opalania. I nie chodzi tylko o starzenie się skóry, a kremowanie dłoni kosmetykami z filtrem czy nakładanie specjalnych rękawiczek blokujących szkodliwe promienie są niewystarczające.

Skóra dłoni jest wyjątkowo wrażliwa i podatna na uszkodzenia. Choć nie ma jeszcze żadnych oficjalnych danych, w środowiskach medycznych coraz częściej łączy się nasilone w ostatnim czasie występowanie czerniaka podpaznokciowego ze wskazywanym przez pacjentki w wywiadzie zabiegiem manicure hybrydowego. Jeśli wierzyć badaniom prowadzonym na Georgia Regents University, zagrożenie pojawienia się zmian o charakterze złośliwym występuje już po ośmiokrotnej ekspozycji na w/w promieniowanie.

Czym jest czerniak podpaznokciowy? To bardzo trudny w leczeniu nowotwór złośliwy, który szybko daje przerzuty. Dodatkowo stosunkowo łatwo go przeoczyć, bo wygląda niegroźnie – przypomina krwiaka lub grzybicę, a zmiany pojawiają się pojedynczo, tzn. np. tylko na jednym palcu. Może ulokować się w macierzy paznokcia i rozwijać się całkowicie niezauważony.

Jeśli zauważycie na paznokciach jakiekolwiek zmiany: nierówne zabarwienie, znamiona nieprzesuwające się wraz ze wzrostem paznokcia czy zgrubienia na płytce, albo odczuwacie pulsowanie czy wzrost ciepłoty w jednym miejscu, natychmiast skontaktujcie się z dermatologiem.

Jesteście gotowe zrezygnować z hybrydy?