Rzadko która nastolatka może pozwolić sobie na to, by pasja całkowicie zdominowała jej życie, ale też rzadko która ambicją i uporem mogłaby zawstydzić nie jednego dojrzałego kolegę po fachu. Co sprawiło, że jedenastoletnia Ania Skrzypczyk z Krosna jest na ustach wszystkich?

Niespotykany talent i zacięcie, którymi mogłaby obdarować kilku innych piłkarzy, a także zasłużony srebrny medal w turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”.  Drogę do jednego z najlepszych klubów kobiecej piłki nożnej – niemieckiego Wolfsburg, w którym Ania trenuje pod okiem profesjonalnej kadry, dziewczynka wydeptała sobie sama.

Zamiłowanie do piłki nożnej nie wzięło się znikąd. Można powiedzieć, że smykałkę do tej dyscypliny dziewczynka odziedziczyła w genach: sukcesy na boisku w barwach Stali Rzeszów odnosił w latach 60. ubiegłego wieku jej dziadek, który wsławił się także jako trener, a także tata mogący pochwalić występami w Niemczech.

Choć nastolatka postanowiła kontynuować rodzinną tradycję, szlak na boisko przetarł jej brat bliźniak. Ania debiutowała jako pięciolatka, a dziś na treningach ramię w ramię z kolegami (awansowała do drużyny chłopięcej) spędza 4 dni w tygodniu uzupełnione ćwiczeniami wykonywanymi w domu. Dodatkowo w trakcie sezonu gra mecz w każdy weekend.

Dla podtrzymania formy, jedenastolatka sama zdecydowała się podporządkować specjalnej diecie. Bogata w warzywa i jajka skomponowana jest na wzór tej, którą stosują zawodniczki z Niemiec i polega przede wszystkim na unikaniu fastfoodów i ograniczeniu glutenu. Co ciekawe, w wielu miejscach pokrywa się z zaleceniami dietetycznymi Anny Lewandowskiej.

Rodzice podkreślają, że Ania poddaje się takiej dyscyplinie na własne życzenie i nie potrzebuje dodatkowego bodźca z zewnątrz. Nie bez znaczenia są zapewne sukcesy, choć główną siłą napędową młodej piłkarki są jej pasja i ambicja. Mała może pochwalić się rosnącym zainteresowanie swoich niemieckich trenerów, a do tego ma wszelkie zadatki, by zdobyć tytuł piłkarki roku na Podkarpaciu, do którego jest nominowana jako najmłodsza w historii zawodniczka. Wielkie brawa!