Tak jak można było się spodziewać, mała Stormi Webster zbudziła nieporównywalne z niczym innym zainteresowanie wielbicieli Kylie Jenner, a także, chcąc nie chcąc, całej reszty świata, a jej pierwsze opublikowane zdjęcie pobiło wszelkie instagramowe rekordy

I choć można z niewielkim ryzykiem błędu stwierdzić, że decyzja o niepotwierdzaniu informacji o ciąży była dobrze przemyślana i opracowana na wzbudzenie późniejszego zainteresowania wokół córki i mamy, okazuje się, że wcale nie jest jednowymiarowa i nawet jeśli niezamierzenie, ma też drugie dno. 

Wprawdzie sytuacja materialna i społeczna Kylie Jenner jest tyle odległa od sytuacji przeciętnej nastolatki (a zwłaszcza tej żyjącej w Polsce) i dla niej nieosiągalna, że powinno się ją rozpatrywać w kategoriach abstrakcji graniczącej z fikcją, jest kilka kwestii związanych z ciążą i porodem celebrytki, które paradoksalnie bezpośrednio nas dotyczą.

Jakiś czas temu pisaliśmy o filmie dokumentującym ciążę Jennerki i przyjście na świat jej córki, który uważamy za szczerze wzruszający. Co jest w nim takiego, że porusza najczulszą nutę? Poza aspektem celebryckim znajdujemy tu też sporo zaskakująco ludzkich kwestii. Nie każda dwudziestolatka, która zaszła w nieplanowaną ciążę (zwłaszcza w dobie braku dostępu do antykoncepcji awaryjnej) i zdecydowała się urodzić, spotyka się z taką aprobatą społeczną i takim wsparciem najbliższych. Nie każda (a w zasadzie - rzadko która) ciężarna dziewczyna ma możliwość, tak jak najmłodsza przedstawicielka klanu Kardashian-Jenner, odłożyć wszystko inne na bok, by zapewnić sobie, a tym samym swemu maleństwu, niezmącone troskami oczekiwanie na powitanie. Umówmy się, znacie choć jedną młodą mamę, która miałaby szansę należycie przygotować się do tego wyzwania i cieszyć się nim? 

ZOBACZ TAKŻE: Kylie Jenner planuje założyć bloga o macierzyństwie?

Nie tylko młode dziewczyny mają pod górkę; także te starsze, które długo czekały na dziecko, nie zawsze mogą pozwolić sobie na to, by zostać z nim w domu tak długo, jak ono tego potrzebuje, nie ryzykując tym samym utraty pracy lub zmiany warunków zatrudnienia na gorsze. 

Nie wspominając o standardach okołoporodowych - tego nie było w filmie, bo Kylie w ogóle nie przyszłoby do głowy upominać się o znieczulenie albo zastanawiać nad tym, czy na pewno przyjdzie jej rodzić po ludzku

Wiadomo, że przed kobietami w Polsce jest wiele do zrobienia i że tak naprawdę wciąż jesteśmy na początku drogi. Wiadomo też, że to nie (tylko) fortuna Jennerów jest gwarantem tego, żeby wspomniane standardy były dla nas w zasięgu ręki. Póki co więc, niech ciążą Kylie Jenner będzie punktem odniesienia i przykładem tego, jak dobrze może i powinno być. 

ZOBACZ TAKŻE: Dlaczego Kylie Jenner i Travis Scott nie mieszkają razem?