Każdego dnia na światło dzienne wypływają kolejne rewelacje związane z aferą ujawniającą szokujące nadużycia amerykańskiego producenta Harvey’a Weinsteina (m.in. Sex, kłamstwa i kasety video, Pulp Fiction, Angielski Pacjent, Zakochany Szekspir), których dopuszczał się wobec swoich współpracowniczek w ciągu 3 ostatnich dekad.

Pierwsze doniesienia w sprawie pojawiły się przed kilkoma dniami, a kolejne wyznania kobiet posypały się lawinowo: Ashley Judd, Gwyneth Paltrow (w wieku 22 lat dostała rolę w produkcji Emma), Angelina Jolie (rola w filmie Gra w serca), Rosanna Arquette - jedna po drugiej publicznie wyznają, że doświadczały molestowania i nadużywania władzy w momencie, gdy jako młode dziewczyny stawiały pierwsze zawodowe kroki. Do dzisiejszego dnia padły też trzy oskarżenia o gwałt (Asia Argento, Lucia Evans i Lucia Stoller). Zgodnie z zeznaniami wykorzystanych kobiet Amerykanin płacił im za milczenie.

Co zdaje się być najbardziej szokujące i niesmaczne to fakt, że niektóre gwiazdy wstawiły się za producentem, np. projektantka Donna Karan i aktorka Lindsay Lohan -  ta ostatnia w usuniętym już poście na Instagramie podkresliła, że sama nie doświadczyła ze strony Weinsteina krzywdy, dlatego zaleca wszystkim ostrożność w  jego ocenie.

Uwierzycie, że wciąż pokutuje przekonanie, że to kobieta ponosi winę za molestowanie,  a nawet gwałt? I co gorsza –  takie opinie padają z ust kobiet. Inna sprawa, że Weinstein miał ciche przyzwolenie swoich współpracowników i asystentów, którzy pomagali mu aranżować spotkania z przyszłymi gwiazdami. To, co robił było tajemnicą Poliszynela i przed dzisiejszym głośnym skandalem praktycznie nie spotkał się z otwartym sprzeciwem czy krytyką.

Zgodnie z najświeższymi doniesieniami żona producenta i projektantka marki Marchesa Georgina Chapman w świetle doniesień z ostatnich dni i eskalacji krytyki zdecydowała się na separację. Poza tym producent został zwolniony z The Weinstein Company ze skutkiem natychmiastowym.

Sam winny częściowo przyznaje się do stawianych mu zarzutów. Nic nie wskazuje jednak na to, że szum wokół tej sytuacji szybko ustanie; nie tylko pojawiają się kolejne doniesienia o nadużyciach nietylakalnego jak dotąd hollywoodzkiego producenta, ale też coraz więcej gwiazd publicznie wzajemnie się oskarża o brak reakcji, który w praktyce równoznaczny był z milczącą zgodą na to, co się działo.