Lekka ręka i chęć życia ponad stan – pod tymi hasłami bez udawanej skromności mogłaby się podpadać większość Millenialsów. I trudno ich za to winić. Media społecznościowe nie pomagają w (zgodnym z planem czy zdrowym rozsądkiem) zarządzaniu własnym budżetem. Z jednej strony zalewają nas obrazy dobrobytu z zapewnieniem, że to wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, z drugiej - nieustannie otrzymujemy oferty o możliwościach sfinansowania naszych zachcianek, w postaci pożyczki czy kredytu. Koszty utrzymania to jedno, ale wydatków jest więcej: opłaty za telefon i sprzęty elektroniczne, pyszne jedzenie na mieście, egzotyczne wakacje czy pozwalające się wyróżnić ubrania i gadżety, a do tego kosztowne pasje, jak choćby fotografowanie czy niektóre sporty.

ZOBACZ TAKŻE:10 rzeczy, które zrozumieją tylko Millenialsi >>>

Na czym polega pułapka? Tak naprawdę są dwie – po pierwsze, jak wskazują psychologowie zajmujący się tym zjawiskiem, pieniądze są po to, by je wydawać, a nie zwracać bankowi – a więc racjonalne myślenie o własnych finansach trzeba by zacząć od złapania dobrej kolejności. A jeśli chodzi o zarządzanie nimi – przyjrzeć się kwestii złudnego inwestowania we własną lepszą przyszłość.

Mamy skłonność nie tylko do przesadnego dbania o własny wizerunek, ale, co gorsza – kreowania  się na osoby lepiej sytuowane, niż te, którymi jesteśmy w rzeczywistości. Tę grę podejmujemy szczególnie chętnie będąc online, a to pierwszy krok, by utracić kontrolę nad wydatkami i płynność finansową. Kolejna rzecz to weryfikacja potrzeb: czy rzeczywiście następna torebka czy mebel są nam potrzebne, czy tylko pozwalają na chwilę lepiej się poczuć albo komuś dorównać?

Łatwo powiedzieć, ale prawda jest taka, że ta tendencja się pogłębia i nic nie wskazuje na to, żeby szykował się odwrót. Jak potwierdzają dane Krajowego Rejestru Długów, młodzi Polacy przed ukończeniem 25. roku życia są zadłużeni po uszy: nasz debet opiewa średnio na kwotę 3000 zł, a tylko w ciągu ostatniego roku grupa żyjących na kredyt wzrosła o ponad 30 procent. A autorytetów, których słowa o słuszności inwestowania we własne umiejętności wiedzę miałyby posłuch - brak. Macie swoje sposoby na rozsądne i bezpieczne wydawanie?

ZOBACZ TAKŻE: Najgorzej wydane pieniądze, czyli 4 błędy, które popełniają Millenialsi >>>