Debiutancka linia kosmetyczna najmłodszej z sióstr Kardashian - Jenner dotychczas dostępna była jedynie online. Pod koniec listopada jej firma, która może pochwalić się ponad 400-milionowym dochodem, wkracza do sprzedaży stacjonarnej i dostępna będzie przez miesiąc w 7 sklepach Topshop: w Los Angeles, Las Vegas, Nowym Jorku, Chicago, Miami, Houston i Atlancie.

Jak tłumaczy celebrytka, za jej marką stoi filozofia wzmacniania kobiet i dodawania im pewności siebie, która pokrywa się z misją brytyjskiego odzieżowego giganta. Dodatkowo Jenner sama chętnie sięga po projekty z metką Topshop, dlatego ta współpraca zdaje się być naturalną koleją rzeczy w rozwoju własnego brandu.

Dla wielbicieli marki gratką będzie fakt, że poza stałą kolekcją  kosmetyków w Topshopie dostępna będzie linia 8 szminek (po 4 w dwóch zestawach) stworzona specjalnie na te okazję.

Dla Kylie Cosmetics nie jest to debiut jeśli chodzi o sprzedaż stacjonarną  - produkty marki wielokrotnie dostępne były w pop-up store’ach na terenie całych Stanów i jak mówi siostra Kendall Jenner – to doświadczenie dowiodło potrzeby wyjścia poza online. Jeśli chodzi o właścicielkę – to także nie pierwsze jej doświadczenie z brytyjską sieciówką -  w ubiegłym miesiącu ruszyła sprzedaż kolejnej już, autorskiej linii sióstr Kendall + Kylie na topshop.com.

Co ciekawe – kolekcja kosmetyków Kylie sprzedawana w stacjonarnych sklepach Topshop nie będzie dostępna online na platformie topshop.com. To celowa decyzja pozwalająca gwieździe pozostawić sobie pełnię kontroli nad sprzedażą przez internet, jednocześnie rozwijając doświadczenie sprzedaży bezpośredniej.

Zespół Topshop mający na koncie współprace m.in. z Beyoncé czy Kate Moss  nie kryje ekscytacji związanej z projektem. Myślicie że kolejnym krokiem w rozwoju marki Kylie Jenner będzie ekspansja na rynek europejski?