Cindy Crawford ma u nas ogromny posłuch nie tylko jako niekwestionowana gwiazda modelingu, choć to właśnie doświadczenie i znajomość branży – jej specyfiki i wymagań - czynią ją wiarygodnym źródłem wszelkich związanych z nią informacji. To, co sprawia, że każde słowo, które pada z jej ust bierzemy dosłownie, a każdą poradę wprowadzamy w życie to jednak kwestia przede wszystkim tego, że jest mamą, więc wszystko co mówi publicznie, w pierwszej kolejności musi obronić przed swoją dorastającą córką.

Trzeba przyznać, że Kaia Gerber, która jest w tym samym wieku, w którym była jej mama, gdy stawiała swojej pierwsze zawodowe kroki,  ma naprawdę ułatwione zadanie. I bynajmniej nie chodzi o angaż czy zlecenia. Jeden z wywiadów, na który trafiliśmy, a który dotyczy kobiecości, a dokładnie kwestii związanych z ciałem, okazał się być wspaniałym prezentem dla córki, a także syna Presleya.

Zgodnie ze słowami topmodelki tym, co najbardziej uwiodło ją w wykonywanym przez dekady zawodzie jest to, że nie ma on pretensji do bycia czymkolwiek innym poza tym, czym w istocie jest, czyli pracą ciałem. Jak mówi, w zawodzie modelki wbrew pozorom decydującą kwestią wcale nie jest osobowość, ale po prostu warunki – i to, czy dziewczyna je ma, widać na pierwszy rzut oka (patrząc na zdjęcia Kai dokładnie wiemy, o czym mowa). Kolejną kwestia jest dbanie o siebie – w ogóle: o ciało i w szczególe: o cerę, włosy, ect.

W wywiadzie dla magazynu The Cut modelka bez ogródek obala mity krążące o modelkach jako kobietach skoncentrowanych jedynie na swym wyglądzie. Zabiegi pielęgnacyjne i codzienną, często skomplikowaną i wieloetapową pielęgnacyjną rutynę nazywa dbaniem o swoje narzędzie pracy pozbawionym cienia próżności czy powierzchowności, które często przypisuje się modelkom.

Bez ogródek mówi też o tym, że choćby nie wiadomo co (czyli nawet przy takiej dyscyplinie i ogromie pracy włożonym w utrzymanie dobrej formy na najwyższym poziomie jakie utrzymuje ona sama), ciało 50-letniej kobiety nie jest i w naturalny sposób nie będzie takie, jak ciało dwodziestolatki. I choć kobietom, a zwłaszcza modelkom trudno jest  się z tym pogodzić, mają do zaoferowania coś zupełnie innego niż kilka dekad wcześniej.

Brzmi jak banał, ale w dobie mediów społecznościowych i rosnących oczekiwań wobec kobiet jest to oczywiste tylko na poziomie deklaratywnym; nasze decyzje ingerujące w wygląd i czyniące go wyznacznikiem naszego statusu wskazują na zgoła odwrotną tendencję. Crawford przekonuje też, że warto zmienić optykę widzenia samej siebie i spojrzeć na własną  osobę oczami naszych przyjaciół, zastępując tym samym zbyt krytyczne i zawsze nieusatysfakcjonowane własne surowe oko.

Kaia, zazdrościmy! Jaka to ulga usłyszeć coś takiego od swojej mamy!