Takie chwile na gali rozdania Oscarów, jak choćby ta z 2015 roku, chcielibyśmy przeżywać znacznie częściej. To właśnie wtedy statuetkę przyznawaną przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej otrzymała Ida Pawła Pawlikowskiego. Obraz utrzymany w oryginalnej i niezwykle klimatycznej konwencji okazał się bezkonkurencyjny w kategorii filmów nieanglojęzycznych. Wcześniej polski akcent na deskach Dolby Theatre pojawił się w 2008 roku - wówczas najlepszym krótkometrażowym filmem animowanym został Piotruś i wilk. To polsko-brytyjska koprodukcja w reżyserii Suzie Templeton, która zrealizowana została w łódzkim studio Se-ma-for Produkcja Filmowa oraz otrzymała dofinansowanie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.

W przyszłym roku szansę na Oscara będzie miała kolejna polsko-brytyjska realizacja, Twój Vincent w reżyserii Doroty Kobiei i Hugh Welchmana. Znalazła się ona na liście 26 obrazów wybranych przez Akademię. Co prawda sama obecność na liście nie gwarantuje jeszcze obecności w ścisłej czołówce nominowanych, ale szanse są naprawę duże. Zwłaszcza, że Twój Vincent zebrał to jej pory rewelacyjne recenzje, głównie ze względu na konwencję, w jakiej został zrealizowany. Jest to pierwszy w historii kina ręcznie malowany film animowany, opowiadający o życiu i śmierci jednego z najwybitniejszych malarzy w historii, Vincenta van Gogha. 

Czy Twój Vincent zostanie dopuszczony do ostatecznej rywalizacji o statuetkę, dowiemy się 23 stycznia 2018 roku. Trzymamy kciuki!