Wstaję o godzinie... nie o tej, o której bym chciała. Plany są ambitne. Chciałabym wstawać przed godziną siódmą. Lepiej się wtedy czuję, lepiej wyglądam, dzień mam bardzo długi, jest miejsce na pracę i relaks. Niestety plany krzyżuje mi głowa, która chce się dalej wylegiwać, a mój pies też nie pomaga w porannej mobilizacji. Poranne przytulanki są obowiązkowe. Finalnie jest to godzina dziewiąta. O 6 udało mi się w ciągu ostatnich miesięcy wstać kilka razy, kiedy rozwoziłam jedzenie seniorom. To były zdecydowanie najfajniejsze dni.

Pierwsza rzecz, którą robię rano... Piję szklankę wody i rozkładam matę do jogi.

Na śniadanie najbardziej lubię jeść... Bardzo lubię śniadania w wersji słodszej. Wszelkie owsianki, owoce, jaglanki, naleśniki, placuszki, ale nie mam w tym rutyny. Jem tyle samo wytrawnych co na słodko. Niezmiennym punktem jest czarna kawa z różą.

Jeżeli nie mam rano... Alfreda (mojego psa) pod ręką (dosłownie), to jestem zdezorientowana.

Najchętniej ubieram się w... jeansy i T-shirt lub koszule, swetry i bluzy.

Żeby mieć dobry dzień muszę... mieć dobrą noc :) Nie sprawdzać maili, social mediów, wiadomości ze świata zaraz po obudzeniu. Później to już tylko odpowiedni balans między pracą, a czasem dla siebie.

Wolę ćwiczyć jogę rano, bo... Wcześniej ćwiczyłam po południu lub wieczorem. Rano demotywował mnie brak możliwości w ciele, które miałam za to popołudniu. Dzięki nowemu porządkowi wkręciłam się w wersję poranną, która narzuca mi pewnego rodzaju dyscyplinę, super przygotowuje ciało na start, ale daje też dobrego kopa na początek dnia.

W uzyskaniu dobrego nastroju zawsze pomaga mi... Idealnym i najprostszym rozwiązaniem jest połączenie kawy lub wody kokosowej z matchą, którą przyrządzam sama, muzyki w słuchawkach i długiego spaceru z psem. W wersji luksusowej dorzucam jeszcze słońce plus morze lub ocean.

Ostatnio najbardziej poruszyło mnie... zderzenie dwóch tematów. Z jednej strony pandemiczne lęki o ograniczaniu wolności i ogólne przerażenie, a z drugiej przyzwalanie na ograniczanie wolności i ataki skierowane w stronę osób czarnoskórych oraz społeczności LGBTQ+. Poruszyły mnie głosy, protesty i ten masowy odzew niezgody na te niesprawiedliwości.

W związku z tym oglądam dużo... filmów, które przypominają o tych problemach i chwytają mnie za serce. Piękne fabularne filmy, historie, które powinien zobaczyć każdy. Tamte dni tamte noce, And then we danced, Służące, Ukryte działania, Greenbook, Tajemnica Brokeback Mountain, Debiutanci, Moonlight, Samotny mężczyzna, Wożąc panią Daisy.

Sprawdź inne tytuły: Filmy o tematyce LGBTQ, które warto zobaczyć (nie tylko podczas Pride Month)

Czytam... regularnie prasę opiniotwórczą i informacyjną oraz zawsze kilka książek w tym samym czasie.Teraz na przykład przypominałam sobie jedną z moich ukochanych książek, czyli Zabić Drozda Harper Lee. W tym samym czasie czytam Nadzieję w mroku Rebecki Solnit, pracę zbiorową Migracje, migranci. O czym warto wiedzieć, by wyrobić sobie własne zdanie i Ukochane równanie profesora Yōko Ogawy.

Nie wyobrażam sobie dnia bez rozmowy z... samą sobą. Wyciszenia szumu z zewnątrz, zasłyszanych myśli, porad, komentarzy, cudzego punktu widzenia. Usłyszenie siebie, refleksje i wyciągnięcie wniosków. To banał, a wszystkim przychodzi najtrudniej.

Gdy mam czas, żeby spotkać się z przyjaciółmi idziemy do... parku lub zostajemy w domach. Teraz kiedy już można urozmaicamy spotkania gokartami, wystawami czy kinem. Mamy też kilka ulubionych miejsc, ale to już moje prywatne adresy :)

Kawę najchętniej piję w... kubku wielorazowego użytku w wersji spacerowej. Pandemia zmieniła moje wybory. Z cappuccino na mleku roślinnym przerzuciłam się na czarną z kilkoma kroplami róży dla smaku.

Lunch jem w... ulubionych miejscach lub zamawiam do domu. W domu gotuję rzadko, raczej w ramach rozrywki i przyjemności, kiedy mam na to czas.

Zawsze mam czas żeby... czytać książki, pójść na spacer, zrobić trening – jogę lub pilates.

O głowę i swoje zdrowie psychiczne... dbam na bieżąco. Szukam ciszy, samotności, balansu, medytuję, znajduję czas na swoje przyjemności i zajawki.

Najbardziej relaksuję się oglądając... chmury na niebie i wodę, w wersji domowej to europejskie kino lub seriale.

Moja wieczorna pielęgnacja składa się z... Obowiązkowym punktem jest mycie i oczyszczanie twarzy. Nie ma opcji, żebym poszła spać bez tego niezależnie od stanu i godziny. Reszta zależna jest od potrzeb na dany moment. Czasami poza myciem nie robię nic i daję skórze odpocząć zgodnie z radą Pat McGrath. Jeśli chodzi o kosmetyki pielęgnacyjne to jestem uzależniona.

Więcej przeczytacie tutaj: Urodowe sekrety modelek – jak dba o siebie Marta Dyks?

Kremy, olejki... mam tego sporo. Staram się szukać produktów i firm, które są zgodne z moimi zasadami. Bardzo lubię Tata Harper, Le Pure, a z rodzimych linię Pure Trends od Tołpy, która oprócz dobrej jakości produktu, który jest wegański i nietestowany na zwierzętach przykłada też wielką wagę do samego opakowania wprowadzając eko rozwiązania. Drugim wyborem jest ala, czyli nowa marka kosmetyków naturalnych wysokiej jakości, którą założyła moja koleżanka po fachu Kasia Struss. Starannie dobrany skład, szklane minimalistyczne opakowania, do użytku bez względu na wiek i płeć.

Przed pójściem spać zawsze... pryskam poduszkę aromaterapeutycznym sprayem o działaniu uspokajającym, relaksującym i ułatwiającym zasypianie. Zapachy to moja guilty pleasure. Na liście grzechów mam jeszcze oglądanie seriali.

Cały czas... mam potrzebę nauki, poznawania nowości i rozwijania się. Po wielu latach wróciłam na lekcje gry na pianinie, przypominam sobie język migowy, który znałam bardzo dobrze. Jestem ciekawa nawet tego, co nie leży w kręgu moich zainteresowań, bo każda wiedza zawsze poszerza horyzonty.

Zobacz także: 24 godziny z Zosią Zborowską-Wroną: jak zaczyna dzień, dlaczego nie wyobraża go sobie bez jogi, co robi tuż przed zaśnięciem i do kogo teraz dzwoni najczęściej w ciągu dnia?