Zdarzyło się wam kiedyś patrzeć na znaną sobie parę z boku i uznać, że trudno o bardziej niedopasowany duet, podczas gdy tych dwoje pozostaje w relacji od lat i ani myśli się rozstawać? Na tej zasadzie funkcjonuje więcej związków niż myślimy i pobieżne obserwacje nie mają tu nic do rzeczy. Dlaczego? Bo każdy z nich ma swój własny, wypracowany przez lata język, własne rytuały i charakterystyczny tylko sobie sposób funkcjonowania. Nawet jeśli innym się wydaje, że to nie działa. Są jednak pewne punkty styczne, pewne schematy, które powtarzają się w każdym udanym i dającym satysfakcję i spełnienie związku. Jeśli własną relacje z partnerem uważacie za taką właśnie, poniższe punkty powinny być wam dobrze znane. Zgadza się?

Złamane serce - taki syndrom istnieje naprawdę! A objawy mogą być bardzo mylące...

Macie codzienny stały kontakt

Nie chodzi o to, żeby wysyłać do siebie wiadomości albo wisieć na telefonie cały dzień. To przychodzi naturalnie – pierwsza myśl, kiedy coś się stanie, to kontakt z najbliższą osobą. Żeby opowiedzieć o czymś, co was rozbawiło, zdenerwowało, albo żeby poskarżyć się, że … jest nudno. Albo po prostu, żeby ją usłyszeć.

Śmiejecie się z tych samych rzeczy

Na początku związku ten szczegół może ujść waszej uwadze, ale gdy myślimy o kimś poważnie, śmiało można powiedzieć, że to jedna z ważniejszych kwestii. Najfajniejsza opcja? Gdy w tym samym momencie wybuchacie śmiechem z jakiegoś tylko wam znanego, abstrakcyjnego powodu, który trudno byłoby racjonalnie wyjaśnić.  

Dbacie o czas tylko dla siebie

To niełatwe zwłaszcza gdy pojawiają się dzieci. Ale tak naprawdę każda para toczy codzienną walkę z czasem – poza rzeczywistymi zobowiązaniami są tysiące rozpraszaczy, które pochłaniają czas i odwracają uwagę od tego, co ważne. Media społecznościowe to tylko jedne z nich. Na co dzień można wygospodarować niewiele ponad godzinę, ale chodzi o sam rytuał. Za to w tygodniu dobrze wpisać wspólną aktywność w kalendarz na stałe.

Mówicie sobie miłe rzeczy

Nie chodzi tylko o komplementy, choć nie ma nic milszego, niż usłyszeć taki wypowiedziany szczerze przez osobę, która wie o nas wszystko. Znaczenie ma także ton i sposób, w jaki się do siebie odnosimy. No i pamiętanie, że dbałość o tę sferę przekłada się 1:1 na wszystkie pozostałe aspekty związku, także na bliskość i seks.

Chodzicie razem spać

Nie chodzi o tylko o zbliżenie. Dowiedziono, że pary które śpią razem, są zdrowsze i szybciej zapadają w sen, a ten jest dużo głębszy i powala lepiej się zregenerować. Poza tym w taki sposób pogłębiamy wieź i przywiązanie, bo spanie razem wyzwala wyrzut oksytocyny.  Zresztą trudno pomyśleć o czymś przyjemniejszym, niż wtulenie się w ukochaną osobę przed zapadnięciem w sen.

Dbacie o czas tylko dla siebie

Nic nie potrafi podgrzać atmosfery w związku bardziej, niż właśnie sprawienie sobie takiego prezentu w postaci czasu tylko dla siebie. I wcale nie chodzi o to, by od razu samemu wyjeżdżać na urlop (chociaż w sumie dlaczego nie). Ulubiona aktywność fizyczna, spotkanie z przyjaciółką, samotna włóczęga po lumpeksach czy cokolwiek innego, co najbardziej lubimy robić w pojedynkę sprawią, że wspólny czas zyska całkiem nową jakość. Obowiązuje tu prosta zasada, że dla kogoś możemy być atrakcyjni tylko wtedy, gdy jesteśmy tacy dla siebie, a to się dzieje tylko wtedy, gdy pozostajemy w równowadze i zgodzie z samym sobą. I co więcej - taki rytuał powinien wpisać się w kalendarz na stałe!

Mówicie sobie „kocham cię”

Ale nie tak po amerykańsku albo z obowiązku. W długich związkach te słowa szybko się wycierają albo zostają zastąpione prezentami i wyrażane przez język ciała. Ale prawda jest taka, że z czasem zyskują całkiem nową moc i znaczenie i warto z tego korzystać.

Oto, dlaczego uciekłam po tygodniu z Tindera. I dlaczego nigdy tam nie wrócę