Aborcja w Polsce jest nielegalna. Tak należy interpretować wyrok Trybunały Konstytucyjnego z 22 października, który przychylił się do wniosku złożonego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, PSL-Kukiz’15 i Konfederacji. Organ miał bowiem sprawdzić zgodność z konstytucją przesłanki embriopatologicznej, która umożliwia przerwanie ciąży, kiedy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywałyby na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Właśnie z tego powodu w 2019 roku przeprowadzono w Polsce 1076 legalnych aborcji. Jak sytuacja wygląda w Polsce po ogłoszeniu wyroku przez upolityczniony Trybunał Konstytucyjny?

Aborcja w Polsce – kiedy jest legalna?

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego i ciągle zgodnie z ustawą z 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności ciąży nadal można w Polsce dokonać aborcji w przypadku, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (bez ograniczeń ze względu na wiek płodu) i gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od początku ciąży), co musi stwierdzić prokurator. I robi to niechętnie. W odniesieniu do danych z 2019 roku aborcję z dwóch powyższych przyczyn zrobiło w sumie 36 kobiet, z czego 3 z powodu czynu zabronionego, czyli kazirodczego lub gwałtu.

Kaja Godek, działaczka pro-life i pełnomocniczka projektu obywatelskiego „Zatrzymaj aborcję”, która świętowała wczoraj wyrok Trybunału Konstytucyjnego pod gmachem organu, podczas audycji Halo Zet zapowiedziała dzisiaj, że kolejnym ruchem środowiska pro-life będzie wniosek o zdelegalizowanie aborcji także wtedy, kiedy ciąża jest wynikiem gwałtu. - Ufam, że ten przepis też zostanie zniesiony, dlatego że jesteśmy za pełną ochronę życia. Sa kraje i kultury, w których kobietę o gwałcie zabija się, zabija się ofiarę gwałtu. My jesteśmy tak naprawdę bardzo blisko tych kultur. Dziecko, które poczęło się z gwałtu, również jest ofiarą gwałtu. Ono ma prawo począć się – mówiła Godek w rozmowie z dziennikarką Radia ZET.


Zobacz także: Nastolatka w Górowie Iławeckim przerwała ciążę. Aborcyjny Dream Team: przerwanie własnej ciąży jest legalne
 

Aborcja w Polsce – gdzie szukać pomocy?

Mimo uznania przesłanki embriopatologicznej za niezgodną z konstytucją i niepewną przyszłość aborcji ze względu na inne powody, Polski cały czas mogą przerywać ciąże w każdym przypadku uznanym za nie przez właściwy. To zapewniają liczne organizacje społeczne, m.in. Aborcyjny Dream Team. „Już nawet przeciwnicy i przeciwniczki aborcji wiedzą, że żaden zakaz nie wpływa na liczbę aborcji. Im chodzi wyłącznie o stygmatyzację przerywania ciąży, chodzi o kształtowanie poczucia winy, strachu i lęku. Im chodzi o to, żebyśmy były w tym same. Dlatego musimy się wspierać. Na przekór wszystkim politykom i polityczkom, którzy mają gdzieś nasze życie i zdrowie. Solidarność aborcyjna jest naszą wielką siłą, a aborcja była, jest i będzie zawsze. Osoby zdecydowane przerwać zaawansowane ciąży w powodów wad płodu mogą i będą mogły na nas liczyć. ZAWSZE” – czytamy na facebookowym fanpage’eu projektu. Tam też można skontaktować się z Aborcyjny Dream Teamem poprzez Messengera albo zadzwonić pod numer telefonu +48 22 29 22 597, który dostępny jest siedem dni w tygodniu.

Można także wesprzeć inicjatywę Aborcyjny Dream Team wpłacając dowolną kwotę. To pomoże wesprzeć wszystkie te kobiety, które nie stać na aborcję. Bo niestety większość z nich decyduje się na zabiegi poza granicami naszego kraju. Jak nietrudno się domyśleć, zrobienie aborcji kosztuje i to niemało. Według informacji, które pojawiają się na grupie Dziewuchy Dziewuchom na Facebooku najbliżej Polski zabieg przerwania ciąży może zostać przeprowadzony na Słowacji za około 1800 zł. Inne użytkowniczki polecają, że najlepiej mieć w zapasie jeszcze większe fundusze, czyli nawet 4 tysiące złotych.


Zobacz także: Odmowa dostępu do legalnej aborcji jest torturą. Tak twierdzi ONZ