Do wyborów prezydenckich, a wiele wskazuje na to, że do ich pierwszej tury, pozostało już kilka dni. Kandydaci jeżdżą po Polsce i już na ostatniej prostej walczą o głosy popracia swojego elektoratu. Na wiecach obiecują zmiany i wzywają do mobilizacji. Ale niestety pozostają też głusi na niektóre postulaty ich potencjalnych wyborców. Są nimi m.in. aktywiści z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Choć to w większości młodzi ludzie, jeszcze licealiści bez praw wyborczych, przyszłość kraju, a przede wszystkim planety na której żyją nie jest im obojętna. W poniedziałek 22 czerwca protestowali oni przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej, domagając się wprowadzenia rzetelnej edukacji klimatycznej w polskich szkołach. W minionym tygodniu pikiety w tej samej sprawie organizowano przed kuratoriami w Krakowie i w Bydgoszczy. Pojawiali się także na wiecach ubiegającego się o reelekcję prezydenta Andrzeja Dudy, gdzie obecność młodych aktywistów nie spodobała się zwolennikom kandydata Prawa i Sprawiedliwości.
 

Wybory prezydenckie a ekologia. Któremu z kandydatów najbardziej leży na sercu dobro naszej planety? >>>
 

Wyzwiska i ataki na tle seksualnym wobec młodych kobiet na wiecach Andrzeja Dudy 

Do największych zamieszek między aktywistami Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, a elektoratem Andrzeja Dudy doszło w ubiegłym tygodniu w Białymstoku. „Na to, co się na nim działo, brakuje słów. Ciężko nam opisać wszystko to, co nas spotkało jak nas tam potraktowano” – czytamy na oficjalnym profilu MSK na Facebooku. „Zaczynając na wyzwiskach od komunistów, brudasów, ped*łó*, dziadów, chamów, debili, gówniarzy, smarkaczy, przez teksty: „wypier*alać stąd”, „nie ma tu dla was wstępu”, „Niemcy/USA/Rosja wam płaci”, aż do plucia, bicia, szturchania, szarpania, kopania po kostkach, ciągłego zasłaniania, rwania i uderzania baneru „a co z klimatem?”. Jedna z nas została nawet obsypana sola, żeby „wypędzić z niej demony”. Oczywiście, mimo że było nas cały czas bardzo dobrze widać, pan prezydent wcale nie zareagował” – relacjonują młodzi aktywiści, po czym przechodzą do najgorszego momentu ich obecności na wiecu: „Nasze aktywistki były obrzucane mnóstwem komentarzy o podtekście seksualnym. Do jednej z nich poszedł mężczyzna, który mówiąc, że: „jak masz taką bluzkę, to możesz w ogóle ją ściągnąć”, podniósł ją do góry i podciągnął jej bluzkę, odsłaniając nagą pierś. Sprawa została już zgłoszona jako napaść seksualna” – czytamy w relacji z białostockiego wydarzenia. Jak podaje Gazeta Wyborcza, napastnikiem okazał się 70-latek, któremu grozi kara roku pozbawienia wolności.


Prezydent Andrzej Duda podpisał Kartę Rodziny. Jeden z punktów mówi o „ochronie dzieci przed ideologią LGBT” >>>
 

Jeden z mężczyzn biorących udział w skandalicznym ataku na nastolatkę z MSK szybko został zidentyfikowany. Włączył się w to Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Wojciech P., który wulgarnie sugerował seks oralny młodej dziewczynie, co zostało zarejestrowane, to białostocki fryzjer i współwłaściciel sklepu spożywczego, a także, jak się okazało, ojciec dziewczyny w podobny wieku jak ta, którą zaatakował. Jak czytamy na profilu OMZRiK, zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa zostało zgłoszone policji.

CZY ROZPOZNAJESZ TEGO MĘŻCZYZNĘ? W Białymstoku podczas wiecu Andrzeja Dudy doszło do molestowania nastoletniego...

Opublikowany przez Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych Poniedziałek, 22 czerwca 2020

Jak elektorat Andrzeja Dudy rozprawia się z niewygodnymi uczestnikami wieców ich kandydata 

Jak donosi Gazeta Wyborcza, podczas tego samego wiecu w Białymstoku z agresją spotkały się także osoby, które solidaryzowały się z ruchem LGBT. Zwolennicy Andrzeja Dudy robili wszystko, by zasłonić tęczowe flagi tabliczkami z hasłem „Duda 2020” czy flagami z symbolem Polski Walczącej. Osoby reprezentujące społeczność LGBT były do tej pory obecne praktycznie na każdym spotkaniu z prezydentem Dudą. Do kuriozalnej sytuacji doszło też po niedzielnym wydarzeniu w Krakowie. Relacjonujące je pod koniec dnia TVP nie tylko zmontowało materiał z wiecu w taki sposób, aby pokazać, że tłum był trzykrotnie większy, ale również wykadrowało ujęcia w taki sposób, aby w finalnym materiale nie było widać obecnych na krakowskim Rynku tęczowych parasolek i flag. Jak relacjonuje zaprzyjaźniona z redakcją Glamour.pl osoba, w Krakowie także pojawiały się wyzwiska w kierunku osób, które nie popierają Andrzeja Dudy i LGBT oraz przemoc fizyczna w postaci kopniaków.

Wybory prezydenckie 2020: Który z kandydatów zadba o prawa kobiet? >>>