Niedziela, międzynarodowe lotnisko w Denver, dwie 10-letnie pasażerki czekały grzecznie na swój lot. Samolot wyleciał o planowanej godzinie, jak się później okazało...bez dziewczynek na pokładzie. Dlaczego? Ponieważ ubrane były w legginsy. Tak, raczej nikt z nas nie przypuszczał, że może to być wystarczający powód, by podjąć takie działania. 

Decyzja jednego z pracowników amerykańskiej linii lotniczej United Airlines wywołał nieoczekiwane zamieszanie. Media natychmiastowo podchwyciły temat, co sprawiło że o incydencie zrobiło się naprawdę głośno. W obronie 10-letnich dziewczynek, które aby wejść na pokład samolotu musiały zrezygnować z legginsów na rzecz sukienek, stanęła założycielka organizacji walczącej o ograniczenie dostępu do broni Moms Demand Action, Shannon Watts. Kobieta twierdzi, że to działanie było bardzo seksistowskie:  

10-letnie dziewczynki ubrane w szare legginsy, które wyglądały normalnie i stosownie, zostały zmuszone, by zmienić swoje ubranie przed wejściem na pokład.

Swoje opinie na Twitterze wyraziły również takie gwiazdy jak PatriciaArquette, Chrissy Teigen i William Shatner:

Amerykańskie linie lotnicze United Airlines zareagowały na całe zdarzenie dość szybko. Z oficjalnego oświadczenia dowiadujemy się, że dziewczynki zostały zmuszone do zmiany odzieży, ponieważ były ubrane niezgodnie z dess codem. Firma powołała się na ustęp 21 regulaminu United Airlines, który mówi, że pracownicy linii mogą odmówić przyjęcia na pokład osób, które według nich nie dostosowały się do ustalonych zasad. Jaką zasadę złamały dwie 10-letnie pasażerki? 

Okazało się, że dziewczynki są członkiniami rodziny pracownika UA. Dzięki temu mogły podróżować za darmo, ale aby to robić, musiały przestrzegać obowiązujących zasad, czyli odpowiednio reprezentować linie lotnicze United Airlines. Według amerykańskich linii lotniczych, szarych legginsów nie powinno nosić się podczas podróży samolotem. Co o tym myślicie?