Rok temu świat obiegła informacja o rozstaniu jednej z najgorętszych par Hollywood. Przypomnijmy, że Angelina Jolie i Brad Pitt zostali parą w 2004 roku po wspólnym udziale w filmie Pan i Pani Smith oraz głośnym rozstaniu aktora z Jennifer Aniston. Trzy lata temu, 23 sierpnia 2014 wzięli ślub w swojej francuskiej posiadłości Chateau Miraval. Para wychowuje wspólnie sześcioro dzieci. 

Jako pierwszy po rozstaniu głos zabrał Brad Pitt. Na początku maja ukazał się z nim wywiad w magazynie GQ, w którym aktor opowiedział o swoim życiu od momentu separacji z Angeliną. Przyznał, że przez wiele lat walczył z uzależnieniem od alkoholu, ale w końcu zdecydował się na terapię, która pomaga mu zerwać z nałogiem. Dodał także, że zarzuca sobie, że zbyt mało czasu poświęcał dzieciom, a to wszystko przez pracę, która pochłaniała większość jego czasu. 

W końcu głos w sprawie zabrała Angelina Jolie i zdecydowała się na szczere wyznania w najnowszym wydaniu magazynu Vanity Fair. Opowiada w nim między innymi o tym, jak zmieniło się jej życiu w ciągu tego roku, a także o macierzyństwie w pojedynkę. 

W okresie dorastania sporo się martwiłam o moją matkę. Nie chcę, żeby moje dzieci zamartwiały się o mnie. Myślę, że to bardzo ważne, aby płakać pod prysznicem, a nie przed dziećmi. One potrzebują wiedzieć, że wszystko jest w porządku nawet jeżeli nie jesteś pewna, czy tak jest. 

Aktualnie to Angelina samotnie wychowuje dzieci, a pomaga jej przy tym jej ojciec Jon Voight, z którym aktorka po latach w końcu się pogodziła. Zdecydowała się także pójść na terapię po rozstaniu z Bradem. 

Mój ojciec zrozumiał, że dzieci w tym czasie bardzo potrzebują dziadka. Chodzę na terapię, a on jest zawsze w pobliżu. Spędza z nimi wolny czas opowiadając historie i czytając książki w bibliotece. 

Aktorka nie planuje w najbliższym czasie powrotu na ekrany kin. Skupia się na dzieciach, domu i nauce gotowania. 

Panuje chaos wokół naszych codziennych przyziemnych spraw - wspólne zabawy, spotkania z lekarzami, pakowanie i rozpakowywanie, organizowanie posiłków. Przez ostatnie dziewięć miesięcy starałam się być naprawdę dobra w prowadzeniu domu, zbierania psich kup, zmywaniu naczyń i czytaniu bajek przed snem. Jestem w tym coraz lepsza. Zamiast powrotu do reżyserowania i gry aktorskiej wolę przygotowywać śniadania i dbać o dom. To jest moja pasja. Kiedy kładę się spać zawsze zastanawiam się, czy zrobiłam świetną robotę jako matka czy był to przeciętny dzień.