Glamour.pl: Na Instagramie dzielisz się przepisami, inspiracjami, metamorfozami swoich podopiecznych i komercyjnymi współpracami z markami. Która z tych części jest dla Ciebie najważniejsza?

Anna Lewandowska: Instagram jest świetnym narzędziem do pracy, ale mój profil to przede wszystkim motywacja, zdrowe żywienie i treningi, bo jestem trenerem personalnym. Wkładam w to duża serca i czasu, jestem zaangażowana na 100 procent i prowadzę swoje social media samodzielnie. Nie mam teamu, który stoi za hashtagami i filtrami, mój Instagram powstaje intuicyjnie. Najważniejsze kryteria, jakimi się kieruję to to, że ma być szybko, zwięźle i przede wszystkim - motywująco. Ale samodzielna praca ma też swoje minusy - jestem spontaniczna, ale popełniam błędy. Najczęściej są to błędy w pisowni wynikające z tego, że działam za szybko i robię sto tysięcy rzeczy na raz, wrzucając jednocześnie post na Instagram. 

ANNA LEWANDOWSKA JEST W CIĄŻY >>>

Jak bez profesjonalnej insta-ekipy udało ci się dojść do prawie miliona followersów? Masz własną strategię?

Moją strategią jest intuicja. Mam wyczucie do estetycznych, ładnych zdjęć, które odziedziczyłam chyba w genach. Fotografia jest czymś ważnym w mojej rodzinie, więc ja też zajmuję się nią dla przyjemności. Nie przykładam jednak specjalnej wagi do obrabiania zdjęć i wybierania filtrów. Dobre oświetlenie, kompozycja i ciekawa treść to coś, co mówi samo za siebie. Lubię nagrywać filmy podczas treningów i dzielić się inspiracjami na bieżąco, a wtedy nie ma czasu na poświęcanie długich godzin na obróbkę graficzną. Początkowo próbowałam trzymać się określonej kolorystyki - lubię biel, pastele i czerń, ale z czasem stwierdziłam, że to nie ma sensu. Ważniejsza jest naturalność.

Prowadzisz Instagram, Facebook i stronę internetową. Czego jeszcze brakuje?

Aplikacji mobilnej! Moja apka Dieta by Ann na smartfony rusza już w najbliższych tygodniach. Będzie skierowana przede wszystkim do osób poszukujących pomysłu na zdrową, ale smaczną dietę. Tak jak na stronie i Instagramie, będę pokazywała sposoby na zdrowsze życie i lepsze samopoczucie, którego efektem ubocznym jest utrata wagi. Staram się konsekwentnie o tym przypominać - efekt diety nie ma być szybki ani liczyć się w utraconych kilogramach. Ma być lepszym samopoczuciem, ma nam dawać więcej energii do życia, do wstawania rano do pracy. Utrata wagi dzieje przy okazji. Przykład? Wczoraj dodałam efekty pierwszej metamorfozy, której bohaterem był Daniel. Udało mu się zrzucić 15 kilogramów w ciągu 14 tygodni - jestem z niego bardzo dumna. 

ANNA LEWANDOWSKA ZNA PRZEPIS NA IDEALNE ŚNIADANIE >>>

Flagowym przepisem z twojego Insta są kulki mocy. Zaskoczenie? 

Tak, ale bardzo miłe. To przepis, który podobnie jak batony energetyczne, powstał z myślą o moim mężu. Robert potrzebował zdrowych przekąsek, które dodadzą mu sił między treningami. Wymyśliłam je sama, nie przeglądam innych przepisów, żeby się nimi nie sugerować. Kulki są naładowane odżywczymi składnikami, zajmują niewiele miejsca i są bardzo proste w przygotowaniu. Tak jak większość moich przepisów. Motywem przewodnim jest zdrowie i szybkość. No i kokos - gdybym mogła wybrać drugie imię to byłby to Kokos! Pod marką Food by Ann produkuję już batony, wkrótce dołączą do nich właśnie kulki mocy, a kokos pod różnymi postaciami jest tutaj kluczowy. Wiórki, olej, cukier kokosowy... Możliwości są nieograniczone. 

Pamiętasz swoje początki na Instagramie?

Pamiętam, że to były strasznie brzydkie zdjęcia! Znalazły się tam kompletnie z przypadku. Minęło już trochę czasu i staram się teraz trzymać fason. Myślę, że z Instagramem jest tak, że musisz poczuć flow i kiedy to się stanie, nie ma już odwrotu. Ja swój Instagram założyłam kilka lat temu, mieszkając w Dortmundzie. Zaczęłam od dodawania zdjęć z treningów, głównie z biegania. Z czasem obserwowałam innych użytkowników, ściągnęłam pierwszą aplikację do obrabiania zdjęć i dodawania białych ramek. Teraz stawiam na oszczędzanie czasu - nie używam aplikacji, nie korzystam ze Snapchata, obserwuję na Instagramie ograniczoną ilość kont - głównie z Australii, bardzo polecam.