Prisma jest aplikacją dostępną bezpłatnie w systemie iOS, ale wkrótce ma także pojawić się wersja dostosowana dla użytkowników Androida. Wkrótce ma także mieć miejsce premiera Prismy do przeróbek wideo. W podstawowej wersji aplikacji mamy możliwość zrobienia lub zassania z galerii zdjęcia i przerobienia go za pomocą gotowego filtra. Znajduje się w niej około 20 różnych nakładek inspirowanych stylami w malarstwie. To m.in. Mondrian, od nazwiska holenderskiego malarza Pieta Mondriana, autora słynnej "Kompozycji z czerwienią, żółcieniem i błękitem" z 1921 roku, TheScream inspirowany najpopularniejszym obrazem EdvardaMuncha oraz Roy, od ikony popartu, Roy'aLichtensteina

Po początkowej ekscytacji i wielkiej popularności przerabianych zdjęć na Instagramie, użytkownicy zaczynają jednak pozbywać się aplikacji z telefonów. Dlaczego? Okazuje się, że w warunkach i regulaminie korzystania z apki znajdują się zapisy umożliwiające nadużywanie naszej prywatności. Aplikację wprowadził na rynek rosyjski start up PrismaLabs, który założył Alexey Moiseenkov. W ostatnich tygodniach Prisma przebiła w Rosji popularnością nawet takie aplikacje jak Instagram czy Whatsapp. Pojawiają się pytania o to, w jaki sposób właściciel popularnego pomysłu ma zamiar monetyzować swój projekt i w jaki sposób wykorzysta gromadzone za pomocą aplikacji informacje o użytkownikach. 

Korzystacie z aplikacji Prisma? A może zamierzacie z niej zrezygnować z obawy o ochronę prywatnych informacji przechowywanych w telefonie i być może dostępnych dla właścicieli aplikacji?