Wyprowadźcie nas z błędu, jeśli tylko nam wydaje się, że Amerykanie tęsknią za Barackiem i Michelle Obamą. I nie mamy tutaj wcale na myśli tego, kto aktualnie urzęduje w Białym Domu. Bo w okresie kadencji Obamy, bez względu na decyzje zapadające na najwyższym szczeblu, tym co działo się u prezydenckiej żyli wszyscy. A poczucie humoru i luzacki styl bycia Baracka i Michelle trafiały nie tylko do obywateli Stanów Zjednoczonych. Więc wyprowadźcie nas z błędu po raz kolejny, jeśli tylko my uważamy, że obecność tej pary, nie tylko na politycznej arenie międzynarodowej, jest ciągle mile widziana. 

ZOBACZ TAKŻE: W końcu jest! Zobaczcie pierwszy zwiastun 6. sezonu „House of Cards”

Zakładając, że jednak wszyscy zgadzamy się co do tego, że państwo Obama są po prostu nie do zastąpienia i niezmiennie chętnie chcemy o nich słuchać, czytać i ich oglądać, Netflix postanowił wyjść naszym oczekiwaniom naprzeciw. Platforma ma w planach wprowadzić do swojej oferty kolejną nowość, w której pierwsze skrzypce grać będą właśnie Michelle i Barack. Nie wiadomo dokładnie, o jakim formacie mowa, jaki będzie on nosić tytuł oraz kiedy można spodziewać się premiery. Ale jak donosi The New York Times, produkcja skupi się na ważnych społecznie aspektach, takich jak m.in. polityka zagraniczna, opieka zdrowotna czy imigracja - to byłaby działka byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, a także równouprawnienie kobiet czy edukacja, co wzięłaby pod swoje skrzydła Michelle. 

ZOBACZ TAKŻE: Pierwszy polski serial Netflixa - znamy tytuł!

Z niecierpliwością czekamy zatem na więcej informacji na temat współpracy Obama-Netflix i mamy nadzieję, że produkcja ujrzy światło dzienne szybciej niż nam się wydaje. A Wy - obejrzelibyście program prowadzony przez Baracka i Michelle?