Co Barbara Kurdej-Szatan napisała o Straży Granicznej?

Już dawno żadna wypowiedź gwiazdy polskiego show-biznesu nie wywołała takiej burzy medialnej, jak kontrowersyjny wpis Barbary Kurdej-Szatan na temat sytuacji, do której doszło na granicy Polski z Białorusią. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego tygodnia popularna aktorka opublikowała na swoim oficjalnym profilu w serwisie Intagram filmik udostępniony wcześniej przez Strajk Kobiet. Na nagraniu widać, jak funkcjonariusze Straży Granicznej uniemożliwiają grupie imigrantów, w tym małym, płaczącym dzieciom, przejść przez granicę. Wspomniane wideo celebrytka opatrzyła pełnym wulgaryzmów komentarzem.

KUR** !!!!!!!!!! Ku**aaaaa !!!!!!!!!!!!!!!! Co tam się dzieje !!!!!!!! To jest ku**a „straż graniczna” ????? „Straż” ?????????? To są maszyny bez serca bez mózgu bez NICZEGO !!!Maszyny ślepo wykonujące rozkazy !!!!! Ku**a !!!!!! Jak tak można !!!!!!! Boli mnie serce boli mnie cała klatka piersiowa trzęsę się i ryczę !!!!!!! Mordercy !!!!! Chcecie takiego rządu wciąż ????? Który zezwala na takie rzeczy wręcz rozkazuje tak się zachowywać ??????? Ku**aaaaaaaaa !!!!!!!! - można było przeczytać w usuniętym już wpisie.

Barbara Kurdej-Szatan straciła rolę w „M jak miłość”

Choć gwiazda 15. edycji programu „Twoja Twarz Brzmi Znajomo” usunęła wpis i przeprosiła za wulgaryzmy, o sprawie i tak zrobiło się bardzo głośno w mediach, a na aktorkę spadła fala krytyki. Władze Telewizji Polskiej uznały, że w szeregach stacji nie ma miejsca dla osób, które publikują w sieci takie treści i zdecydowały o tym, aby zwolnić popularną 36-latkę z obsady serialu „M jak miłość”, w którym występowała od siedmiu lat. Co ciekawe, o zakończeniu współpracy z aktorką poinformował we wtorkowy wieczór za pośrednictwem Twittera sam prezes TVP.

Barbara Kurdej-Szatan wydała oświadczenie po zwolnieniu jej z TVP

Kilka godzin po tweetach Jacka Kurskiego głos postanowiła zabrać sama zainteresowana. Na instagramowym profilu Barbary Kurdej-Szatan, który obserwuje przeszło 1,4 miliona użytkowników serwisu, pojawiło się oficjalne oświadczenie. Aktorka wyjaśniła w nim intencje, jakie kierowały nią podczas publikowania głośnego wpisu.

Szanowni Państwo, odnosząc się do nagłośnionej sprawy mojej emocjonalnej reakcji i ogromnego oburzenia w sprawie sytuacji na granicy z Białorusią, chciałabym jeszcze raz podkreślić, że moje słowa dotyczyły konkretnej sytuacji przedstawionej na nagraniu. W swojej wypowiedzi, za której wulgarne słownictwo przeprosiłam, odniosłam się krytycznie wyłącznie do tego, co zobaczyłam wówczas na filmiku opublikowanym w sieci - napisała.

Aktorka zaznaczyła, że szanuje prace polskich służb mundurowych i przeprosiła funkcjonariuszy Straży Granicznej, którzy poczuli się dotknięci jej wpisem.

Chciałabym podkreślić z całą mocą, że szanuję ciężką pracę wszystkich służb mundurowych i doceniam ich wysiłki, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo. Przepraszam przedstawicieli Straży Granicznej, których mogły urazić moje słowa wypowiedziane zbyt szybko i w emocjach - dodała.

Myślicie, że Barbarze Kurdej-Szatan uda się tym oświadczeniem złagodzić skutki kryzysu wizerunkowego?