Beyoncé bez wątpienia uwielbia zaskakiwać swoich fanów. I bez wątpienia udało jej się to zrobić już po raz kolejny, czyli wydać nowy album bez zapowiedzi! Ale tym razem jej partner in crime okazał się być jej mąż, Jay-Z, z którym już lada moment, bo 30 czerwca wystąpi na PGE Narodowy. Niespodzianka, czyli album Everything Is Love, wokalistka i raper nagrali jako duet The Carters. Na albumie znalazło się 9 utworów, które można znaleźć na platformie streamingowej TIDAL - oczywiście nieprzypadkowo, gdyż Jay-Z jest jednym z artystów-współwłaścicieli serwisu.

ZOBACZ TAKŻE: Sara Boruc i jej pierwszy singiel „Łapię Tlen”. Mamy teledysk!

Ale to nie koniec dobrych wiadomości dla tej miłośników tej dwójki! Beyoncé i Jay-Z wypuścili także klip promujący ich nowy materiał. Jak wiadomo wszystkie wideoklipy państwa Carter realizowane są z ogromnym rozmachem, ale w przypadku Apeshit przeszli już samych siebie i nagrali go w... Luwrze! A to oznacza, że w trakcie oglądania klipu możecie zobaczyć dzieła znajdujące się w paryskim muzeum, z Moną Lisą na czele.

Przypomnijmy, że Bey niezapowiedzianie wydała także krążek Beyoncé w 2013 roku, który składał się z 14 wcześniej nigdzie nie udostępnionych piosenek i 17 klipów nakręconych na całym świecie. A w 2016 roku światło dzienne ujrzał album Lemonade, będący dla wszystkich również niemałym zaskoczeniem. I podobnie, jak w przypadku Everything Is Love, wówczas 12 premierowych utworów też trafiło do serwisu TIDAL. Czyżby stawało się to już powoli tradycją u Beyoncé? Przekonamy się przy kolejnym nowym materiale, którego na pewno możecie się spodziewać. I na pewno nie wiecie kiedy. 

ZOBACZ TAKŻE: Dawid Podsiadło rusza w trasę koncertową! Bilety już w sprzedaży