Niespełna tydzień temu odbyła się premiera filmu dokumentalnego poświęconego Beyoncé, a konkretnie kulisom jej legendarnego występu, który odbył się podczas festiwalu Coachella 2018. Tego samego dnia, czyli 17 kwietnia, do sieci trafił też (niezapowiedziany) album wokalistki - Homecoming: The Live Album. Na krążku znajdziemy aż 40 kawałków, śpiewanych na żywo przez Queen B! Jednak amerykańska piosenkarka zaskoczyła swoich fanów nie tylko nową płytą oraz ilością nagranych piosenek, ale także swoimi wyznaniami w filmie Homecoming. Produkcja Netflixa pokazuje, jak długie i ciężkie pod względem fizycznym były przygotowania do koncertu na zeszłorocznej Coachelli. Beyoncé opowiedziała również o bliźniaczej ciąży, czy powrocie do formy i… ulubionego rozmiaru. Wygląda na to, że gwiazda była bardzo zdeterminowana, gdyż zdecydowała się na (dosłownie!) ekstremalny plan żywieniowy!

Beyoncé wydała nowy album! Posłuchajcie krążka „Homecoming: The Live Album” >>>

Beyoncé zdradziła, jak wygląda jej dieta. Wokalistka głodziła się przed występem na festiwalu Coachella!

Beyoncé wyznała, że znacznie przytyła w czasie ciąży z bliźniakami - Blue Ivy Carter i Sir Carterem. Nie czuła się dobrze we własnym ciele, dlatego postanowiła jak najszybciej powrócić do formy (i rozmiaru) sprzed kilku miesięcy. Wokalistka całkowicie zrezygnowała ze spożycia chleba, węglowodanów, cukru, przetworów mlecznych, mięsa, ryb oraz alkoholu. Jak sama przyznała, zdarzało się, że czuła głód. Chwilami zastanawiała się też, czy w ogóle uda jej się osiągnąć swój cel, a tym samym powrócić do wagi oraz kondycji fizycznej sprzed ciąży. Okazało się jednak, że dieta przyniosła wymarzone efekty – Queen B wróciła do wcześniejszego rozmiaru. Niestety restrykcyjny plan żywieniowy wyniszczył jej organizm, nie była w stanie trenować. Nie jest to pierwszy raz, kiedy Beyoncé eksperymentuje ze swoją dietą, ale to właśnie zmiany żywieniowe, na które zdecydowała się przed występem na Coachelli 2018 sprawiły, że w sieci rozpętała się prawdziwa burza na jej temat. Fani dzielą się na tych, którzy podziwiają swoją idolkę oraz to, ile jest w stanie poświęcić dla udanego – niezapomnianego koncertu. Inni zaś podchodzą do jej decyzji nieco sceptycznie i uważają, że Queen B przesadziła. W końcu nie przestaliby jej kochać, gdyby ważyła trochę więcej! A co wy sądzicie na temat ekstremalnej diety Beyoncé?

To Beyoncé, a nie Lady Gaga miała zagrać w „Narodzinach gwiazdy”! >>>