Jeszcze kilka miesięcy temu żyliśmy tym, co działo się w Australii, a wcześniej w Amazonii. Dzisiaj ten sam dramatyczny krajobraz mamy także w Polsce. Od kilku dni płonie Biebrzański Park Narodowy, czyli największy tego typu obszar w naszym kraju o powierzchni 592,2 kilometrów kwadratowych. Ogień pojawił się w minioną niedzielę po południu i choć szybko pojawiły się informacje, że został ujarzmiony, okazało się, że radość była przedwczesna. Do tej pory spłonęły już około 4 tysiące hektarów, a w gaszeniu terenu, w którym bierze udział około 150 strażaków z okolicznych powiatów.

Niestety, walka z żywiołem jest trudna z wielu powodów. Jednym z nich jest wymagający teren, bo aby dotrzeć do płonących obszarów strażacy muszą przebyć pieszo kilka kilometrów, a kolejnym susza. Rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w Polsce występują obecnie wszystkie rodzaje suszy, czyli meteorologiczna hydrologiczna, rolnicza i hydrogeologiczna. Zdaniem ekspertów tak ciężkiej sytuacji nie było w naszym kraju od co najmniej 100 lat.

Płonie od strony lasu wroceńskiego w kierunku rzeki Ełk, 21.04.2020r, godz. 18.30

Opublikowany przez Biebrzański Park Narodowy Wtorek, 21 kwietnia 2020

Zwierzęta domowe w dobie koronawirusa: Czy to prawda, że są porzucane i usypiane? Rozmawiamy z weterynarzem >>>

Niestety są już pierwsze ofiary pożaru Biebrzańskiego Parku Narodowego. To zamieszkujące ten teren zwierzęta. Z profilu Moja Biebrza na Facebooku dowiadujemy się, że walkę z ogniem przegrał m.in. bielik z Wrocenia. Z relacji jednego ze strażaków wynika, że ptak miał spłonąć żywcem próbując osłonić wylęg oraz gniazdo przed pożarem. „(…) z każdym hektarem ginęły nowonarodzone łosie, sarny, jelenie i dziki… tak ginęły jaja, pisklęta… tak ginęły zwierzęta w obronie gniazd i młodych… z każdym istnieniem… metrem, hektarem umierało moje serce…” - napisała w swoich mediach społecznościowych Agnieszka Zach, przewodniczka Biebrzańskiego PN.

Tak wygląda bezmyślność....tak wygląda egoizm...tak wygląda unicestwienie jednego z najcenniejszych przyrodniczo...

Opublikowany przez Agnieszkę Zach Poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Płonie Biebrzański Park Narodowy. Jak można pomóc w gaszeniu pożaru? 

Sytuacja pogarsza się z minuty na minutę. O pomoc nieustannie apeluje dyrektor parku, Andrzej Grygoruk. Podkreśla, że niezbędne jest finansowe wsparcie, „by lepiej wyposażyć gaszących obecnie pożar druhów ochotniczych straży pożarnych z pobliskich wsi i miasteczek. Ochotnicy są na każde wezwanie, dniem i nocą z narażeniem życia walczą z ogniem w dolinie Biebrzy. Ale rozmiar tragedii i ilość wyjazdów powoduje zużycie najpotrzebniejszych sprzętów do gaszenia” - czytamy w oświadczeniu dyrektora. Wsparcie zaoferował już rząd. Premier Mateusz Morawiecki zarządził przekazanie dodatkowych środków z rezerwy budżetowej. Według rzecznika rządu Piotra Müllera będzie to 600 tys. złotych.

Co się dzieje, gdy pozwalamy planecie odetchnąć? W Wenecji pojawiły się łabędzie i... delfiny? >>>

Pomoc może każdy wpłacając na specjalny numer konta dowolną kwotę. Wszelkie dane znajdziecie choćby na profilu na Facebooku Biebrzańskiego Parku Narodowego. Trwa rownież zbiórka funduszy na w serwisie zrzutka.pl, którą zainicjowała Ochotnicza Straż Pożarna w Porębie Spytkowskiej. Swoja cegiełkę dorzucicie TUTAJ

31 1130 1059 0017 3397 2620 0016

Opublikowany przez Biebrzański Park Narodowy Środa, 22 kwietnia 2020