Drake wyszedł z gali z 13 statuetkami, Celine Dion dala magiczny występ z okazji 20-lecia piosenki My Heart Will Go On z filmu Titanic, ale to Cher swoimi dwoma występami udowodniła, że tegoroczna gala Billboard Music Awards należała właśnie do niej. 

GWIAZDY NA CZERWONYM DYWANIE BILLBOARD MUSIC AWARDS 2017 >>>

Statuetka Billboard Icon Award przyznawana jest od 2011 roku i trafiła już w ręce Neila Diamonda (jest jednym z najlepiej sprzedających się artystów wszech czasów, do tej pory udało mu się sprzedać ponad 120 milionów swoich płyt), Stevie Wondera, Prince'a, Jennifer Lopez i rok temu Celine Dion. 

W tym roku to Cher z rąk Gwen Stefani odebrała nagrodę Billboard Icon Award i udowodniła, że pomimo wieku (artystka ma 72 lata) nadal jest w świetnej formie i zdecydowanie zasługuje na miano ikony muzyki pop. Artystka w Las Vegas podczas Billboard Music Awards 2017 wykonała swoje dwa największe hity: BelieveIf I Could Turn Back Time - był to jej pierwszy od 15 lat występ na gali wręczenia nagród.

"Chciałabym podziękować swojej mamie. Kiedy byłam bardzo młoda moja mama powiedziała, że nie będę najmądrzejsza, najładniejsza, najbardziej utalentowana, ale z pewnością będziesz wyjątkowa. I gdy spotkałam Sonny'ego Bono (red. pierwszy mąż Cher) on powiedział dokładnie to samo" - Cher wyznała podczas odebrania nagrody Billboard Icon Award z rąk Gwen Stefani.