Większość artystów, którzy już w młodości stali się legendą muzyki, najwięcej płyt sprzedaje... po śmierci. To wtedy ludzie ponownie zaczynają odkrywać ich twórczość i interesować się muzycznymi dokonaniami. Tak było m.in. z Michaelem Jacksonem, czy Davidem Bowie. Boba Dylana mógłby spotkać podobny los, ale okazuje się, że jest jeszcze jeden, zdecydowanie przyjemniejszy sposób, na zapewnienie sobie ponownego wzrostu popularności. To literacki Nobel

Agencja Press Associoation podała, że już w 24 godziny po ogłoszeniu wyniku tegorocznych obrad Szwedzkiej Akademii, serwis Amazon.com odnotował rekordowe wzrosty w sprzedaży biografii (przeskoczyła z 73,543 na 209 miejsce na liście bestsellerów!) i książki z tekstami piosenek Boba Dylana "Chronicles: Volume One" i "The Lyrics: 1961-2012". Album "Bob Dylan's Greatest Hits" wskoczył natomiast na 37. miejsce.

Literacka nagroda Nobla jest (obok pokojowej) jedną z najbardziej ekscytujących kategorii. Nazwiska laureatów są zwykle powszechnie znane i cenione - tak było również tym razem. Bob Dylan, amerykański muzyk, zapisał się w historii takimi hitami jak "Knockin' on Heaven's Door", "Like a Rolling Stone" i "Blowin' in the Wind". Literacka nagroda Nobla dla muzyka nie jest jest popularnym zjawiskiem, ale Szwedzka Akademia uzasadniła swój wybór w ten sposób - Bob Dylan został doceniony za kreowanie nowych form poetyckiej ekspresji w ramach wielkiej tradycji amerykańskiej muzyki.

Wśród laureatów literackiej nagrody Nobla są także Polacy Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Władysław Reymont i Henryk Sienkiewicz. To właśnie poprzedni laureaci z wszystkich krajów oraz członkowie akademii i eksperci w swoich dziedzinach z uczelni akademickich zgłaszają kandydatury laureatów kolejnych uroczystości. Stąd wiadomo było od kilku tygodni, że kandydatura Boba Dylana była rozpatrywana przez Szwedzką Akademię. Wygrana oznacza dla BobaDylana nie tylko udowodnienie, że utwór muzyczny jest równie ważny jak pozostałe utwory literackie, ale także nagrodę pieniężną. Laureat nagrody Nobla otrzymuje 8 milionów koron szwedzkich, czyli ponad 920 tys. dolarów

Bob Dylan do tej pory nie skontaktował się jednak z Akademią, by potwierdzić uznanie Nobla i przyjąć zaproszenie na galę jego wręczenia 10 grudnia w Sztokholmie. Jeśli tego nie zrobi, Akademia nie będzie mogła go uznać za oficjalnego noblistę. Prawdopodobnie, tak jak Jean-Paul Sartre, który w 1964 roku nie uznał swojego Nobla, będzie honorowo widniał na liście laureatów.