Oglądacie Bridgertonów? To nowy serial na Netflix od wytwórni Shondaland i Chrisa Van Dusena, twórców takich hitów jak Chirurdzy czy Skandal. Opowiada o rodzinie tytułowych Bridgertonów żyjących w Londynie w okresie regencji. Na pierwszym planie oglądamy Daphne (Phoebe Dynevor), najstarszą córkę potężnej familii, której marzeniem jest wyjście za mąż z miłości. Czy w epoce aranżowanych małżeństw to w ogóle możliwe? W zamążpójściu ochoczo wspierają dziewczynę matka (Ruth Gemmel) oraz starszy brat Anthony (Jonathan Bailey). A kiedy w jej otoczeniu zaczyna się pojawiać książę Hastings (Regé-Jean Page), między tą dwójką nawiązuje się nić porozumienia. Czy jednak taka, jakiej wszyscy by sobie życzyli? Tym interesuje się także tajemnicza Lady Whistledown (głosu użycza jej Julie Andrews), opisując swoje spostrzeżenia w lokalnej plotkarskiej gazecie.

Bridgertonowie już podbili serca widzów. Serial jest obecnie drugą (tuż po filmie Niebo o północy George’a Clooneya) najchętniej oglądaną produkcją w Polsce, a na platformie dostępny jest dopiero od kilku dni. Co tak przyciąga widzów przed ekrany? Na pewno konwencja – to serial kostiumowy i przenoszący nas w odległe, być może nie do końca znane bliżej czasy, a co za tym idzie – oferujący wystawne stroje i imponujące wnętrza. Poza tym są też intrygi, romanse i seks, co sprawia, że serialowi bliżej do Plotkary niż do Downton Abbey. No i obsada – świeże, nieopatrzone twarze, które dzięki udziałowi w nowości na Netflix mogą stać się nowymi ulubieńcami widzów i widzek (mamy tutaj na myśli przede wszystkim Regé-Jean Page’a). 


„Bridgertonowie” już na Netflix! Rozmawiamy z obsadą i twórcą serialu [WYWIAD WIDEO] >>>
 

Bridgertonowie i ścieżka dźwiękowa, która zaskakuje! Wyłapaliście te hity podczas oglądania? 

My podczas seansy zwróciliśmy uwagę również na pewien szczegół, który bardzo przypadł nam do gustu. Otóż twórcy postanowili zadbać także o oryginalną ścieżkę dźwiękową i umieścić na soundtracku wykonywane przez orkiestrę klasyczne wersje takich współczesnych hitów jak Thank u, next Ariany Grande, Girls Like You Maroon 5, In My Blood Shawna Mendesa, Bad Guy Billie Eilish, Strange Celeste i Hillary Smith czy Wildest Dreams Taylor Swift. Można je usłyszeć choćby na przyjęciach, podczas których Daphne wypatruje idealnego kandydata na męża. Skąd taki pomysł? Zapytaliśmy o to samego showrunnera Chrisa Van Dusena podczas press junketu online tuż przed premierą serialu. 

- Ten pomysł pojawił się w postprodukcji, gdy odcinki były już gotowe i mogliśmy zobaczyć, jak serial wygląda w całości. Próbowaliśmy różnej muzyki: całkowicie klasycznej, całkowicie współczesnej, ale zdecydowaliśmy się, zwłaszcza w scenach balowych, na klasyczne interpretacje współczesnej muzyki – mówi twórca Bridgertonów - Chciałem, żeby widzowie serialu czuli dokładnie to samo, co bohaterowie na ekranie. Więc gdy Daphne wchodzi na salę balową i słyszy najbardziej znany w tamtych czasach utwór, jest podekscytowana. Chciałem, by widzowie czuli się dokładnie tak jak ona – dodaje. 

Zwróciliście na to uwagę podczas oglądania?