Loryn Brantz, ilustratorka i laureatka nagrody Emmy przemieniła osiem księżniczek w zwykłe śmiertelniczki. Metamorfoza skupiła się na włosach, co potwierdza zasadę, że NIKOGO nie omija 'bad hair day':

Włosy Arielki w końcu zamokły.

Bellę potargał wiatr, a jej kosmyki przykleiły się do błyszczyka.

Po dobrej imprezie (mimo, że wyszła przed 12) Kopciuszek wstała z prawdziwie poranną fryzurą.

Włosy śnieżki trochę zmechaciły się (bo niby skąd w środku lasu miałaby wziąć piankę?)

Mulan ma problemy elektrostatyką.

W odległej Krainie Lodu, trudno o fryzjera. Elsa powinna chyba zadbać o odrosty...

Jakim cudem kucyk Dżasminy miał taką objętość?!

A oto co "Kolorowy Wiatr" naprawdę zrobił z Pocahontas.


ZOBACZ TEŻ: 15 pytań, na które Disney nigdy nie odpowiedział


D.U