Prezydent Andrzej Duda podpisał czwartą już Tarczę antykryzysową, czyli kolejną ustawę, w której pojawiły się nowe przepisy mające na względzie przede wszystkim sytuację wywołaną pandemią koronawirusa. Jednak obok takich zapisów, jak dopłaty do kredytów dla firm, które znalazły się w ciężkiej sytuacji z powodu COVID-19 czy wydłużenie okresu, w którym przysługuje zasiłek opiekuńczy, pojawiły się też inne, mocno kontrowersyjne regulacje.

Chodzi o zmianę artykułu 72a Kodeksu Karnego, czyli typów czynów zabronionych „z zagrożonych grzywną, ograniczeniem wolności lub pozbawieniem wolności na typy zagrożone wyłącznie karą pozbawienia wolności”. Dlaczego wywołał tak wiele emocji? Eksperci od prawa karnego zwrócili uwagę, że nowelizacja w sprawie kary pozbawienia wolności będzie dotyczyć takich sytuacji, jak znieważenie prezydenta, nieumyślny błąd medyczny czy nielegalne przerywanie ciąży. Pojawiły się więc obawy, że za aborcję stosowana będzie bezwzględna kara więzienia.

Bezwzględna kara więzienia za aborcję? O co chodzi w nowych zapisach tzw. tarczy antykryzysowej 4.0?

Taką interpretację za błędną uważa Ministerstwo Sprawiedliwości. „Ministerstwo nie planuje żadnych zmian legislacyjnych w tym zakresie. Pociągnięty do odpowiedzialności karnej może być lekarz, który przeprowadzi zabieg z naruszeniem przepisów ustawy. Kara wynosi do 3 lat pozbawienia wolności i Tarcza antykryzysowa 4.0 nic w tym zakresie nie zmienia” – czytamy w komunikacie resortu. Dowiedzieliśmy się także, o jakie czyny twórcy ustawy mieli na myśli i „chodzi m.in. o kradzieże, a także oszustwa takie, jak wyłudzanie pieniędzy pod pozorem leczenia osoby chorej na COVID-19, czy te związane z zakupami w internecie”.

Mimo wszystko niejasne przepisy rozbudziły podejrzliwość aktywistek z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Już jutro o 18:00 w Warszawie pod Pałacem Prezydenckim odbędzie się protest pod hasłem „DoWięzienia? #ChybaTy”, a wszyscy ci, którzy nie mogą wziąć udziału, mogą wyrazić swój sprzeciw publikacjami w mediach społecznościowych.
 

#DoWięzienia? #ChybaTy Nie możesz być z nami w czwartek na pożegnaniu Andrzeja Dudy, który właśnie podpisał ustawę...

Opublikowany przez Ogólnopolski Strajk Kobiet Wtorek, 23 czerwca 2020


Z kolei na fanpage’u Dziewuchy Dziewuchom pojawiła się słuszna uwaga, która powinna rozwiać wątpliwości co do kary bezwzględnego więzienia za wykonanie aborcji. „Chodzi <wyłącznie> o aborcje przeprowadzane na osobie ciężarnej przez INNĄ osobę. Przepis, o którym mowa, rozpoczyna się od słów „kto przerywa ciążę za zgodą kobiety” – chodzi więc o kogoś, kto wykonuje zabieg niezgodny z przepisami ustawy (…) Sytuacja prawna nie jest dobra, ale najważniejsza kwestia pozostaje bez zmian: osoby przerywające WŁASNE ciąże nie są kryminalizowane! Dlaczego to ważne? Bo to właśnie aborcje domowe stanowią znakomitą większość przypadków w Polsce” – czytamy we wpisie.
 

❗❗❗ Uwaga! W związku z krążącymi informacjami o tym, że w ramach kolejnej "tarczy antykryzysowej", Andrzej D. podpisał...

Opublikowany przez Dziewuchy Dziewuchom Środa, 24 czerwca 2020


Aborcja w Polsce – kiedy jest możliwa?

Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, czyli ustawą o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z dnia 7 stycznia 1993 roku, legalna aborcja w Polsce możliwa jest w trzech przypadkach: kiedy ciąża jest zagrożeniem dla zdrowia lub życia matki (co stwierdza lekarz), istnieją przesłanki na istnienie ciężkich nieodwracalnych upośledzeń płodu lub nieuleczalnych chorób zagrażających jego życiu (co również musi stwierdzić lekarz) i kiedy ciąża jest efektem czynu zabronionego, jak gwałt lub czyn kazirodczy. Tę przesłankę musi z kolei stwierdzić prokurator. W każdych innych okolicznościach dokonanie aborcji jest czynem nielegalnym i według Kodeksu Karego podlega on karze do 3 lat pozbawienia wolności zarówno dla ciężarnej, jak i osoby, która jej w tym pomogła.

NFZ uruchomił infolinię, gdzie informuje, w którym szpitalu można dokonać legalnej aborcji. Polki mają mieszane uczucia >>>