Daniel Radcliffe, Emma Watson, Rupert Grint to właśnie oni wcielili się w kolejno Harry'ego Pottera, Hermionę Granger oraz Rona Weasley'a. Saga opowieści o Harrym Potterze to jednak nie tylko trzech bohaterów, ale cała masa młodych bohaterów, którzy właśnie w filmie o młodym czarodzieju rozwijali swoje talenty aktorskie. Jedni utrzymali się na szczycie, tak jak jest to w przypadku Emmy Watson, o której można powiedzieć, że rok 2017 z pewnością był jej rokiem. Inni popadli w nałogi, a kariera na tak szeroką skalę kompletnie ich przytłoczyła. Jak dziś wygląda życie bohaterów z Harry'ego Pottera? Blaski i cienie, czyli bolesny koniec dzieciństwa bohaterów. 

Daniel Radcliffe (27) przyznał, że jego rola Harry’ego Pottera w „Księciu Półkrwi” (6. część filmowych przygód czarodzieja) była wielką aktorską pomyłką, bo wiele scen kręcił po pijanemu lub na kacu. „Zacząłem pić, zanim osiągnąłem pełnoletność. W pewnym momencie potrafiłem czerpać przyjemność z życia wyłącznie po paru głębszych. Na planie uchodziło mi to na sucho, bo w Hollywood nikt nie zwraca uwagi na wstawionego nastolatka”, mówił. Marzył tylko o jednym: żeby uwolnić się od wizerunku czarodzieja w okularach.

Daniel Radcliffe, czyli Harry Potter

Gdy miał 19 lat, wystąpił w spektaklu „Equus” w nowojorskim teatrze, w jednej ze scen przez dziesięć minut grał nago. Nie udało mu się wyjść z szufladki: wybuchł skandal, oburzeni rodzice pisali, że idol milionów dzieci nie może brać udziału w „pornografii”, grozili bojkotem filmów o Harrym Potterze. Wtedy Daniel zbuntował się jeszcze bardziej. W wywiadach opowiadał, że stracił dziewictwo z kobietą dużo od niego starszą. Potem został przyłapany na paleniu marihuany. Sprawę udało się zatuszować, a producenci, by odwrócić uwagę od wybryków Radcliffe'a, nakłonili go, aby przyznał się, że jest chory na dyspraksję [tzw. syndrom niezgrabnego dziecka]. „Mam problemy z koncentracją i koordynacją ruchów. Nie szło mi w szkole, i to ze wszystkich przedmiotów. Dlatego zostałem aktorem”, oznajmił. 

Przy okazji premiery „Insygniów śmierci” (7. i 8. część) otwarcie opowiedział o swoim alkoholizmie. Nie pije od 2010 roku. Nie musi się martwić o przyszłość, bo jego majątek wynosi 100 milionów funtów. „W sprawie pieniędzy na szczęście zachowałem zdrowy rozsądek. Nie szastałem nimi, bo wiem, że gwarantują mi wolność”, mówi. Przestaje już kojarzyć się wyłącznie z Harrym Potterem, reżyserzy o nim nie zapomnieli, sporo gra i ma dobre recenzje. „Chciałbym umrzeć na planie. I jeszcze w ostatniej chwili usłyszeć: Dan nie żyje, trzeba znaleźć zastępstwo”, śmieje się.

Emma Watson, czyli Hermiona Granger

Dla Emmy Watson (27) jednym z najbardziej traumatycznych przeżyć były jej 18. urodziny. Wychodziła z przyjęcia, a wzdłuż chodnika leżeli paparazzi, by sfotografować to, co miała pod spódnicą. Nazajutrz zdjęcia zamieścił brytyjski brukowiec. „24 godziny wcześniej  byłoby to nielegalne, ale już skończyłam 18 lat... To niejedyny przypadek molestowania: "kiedy byłam młodsza, mężczyźni ciągle klepali mnie po pupie”, wspomina. Zyskała miliony fanów, ale też jako jedyna z obsady budziła mnóstwo negatywnych emocji. Żeby uciec od fali hejtu, na półtora roku przeprowadziła się z rodzinnej Wielkiej Brytanii do USA. Studiowała tam literaturę na prestiżowym Uniwersytecie Browna. „Dorastałam na planie i tylko dzięki książkom mogłam utrzymać więź ze szkolnymi przyjaciółmi – oni czytali to samo, co ja. Literatura stała się dla mnie ucieczką, azylem. Życie gwiazdy kina to nie moja bajka, jestem zbyt poważna. Mam trudny charakter, trzymam ludzi na dystans,
nie daję sobą sterować”, opowiada.

Z młodej ekipy „Harry’ego Pottera” Emma robi największą karierę. I to na swoich warunkach: „Nie popełnię błędów Daniela Radcliffa. Nie zamierzam w kolejnych filmach pokazywać się nago czy wciągać kokainy”. Zagrała w disnejowskiej baśni „Piękna i Bestia”, która niedawno weszła do kin. Była już zaangażowana w ten projekt, gdy dostała propozycję z filmu… „La La Land”. Musiała odmówić, rolę dano Emmie Stone. Watson oprócz dyplomu z literatury ma certyfikat instruktorki jogi – zaczęła ćwiczyć jako nastolatka, żeby poradzić sobie z życiem
w blasku fleszy. Mocno angażuje się też w walkę o prawa kobiet, jest Ambasadorką Dobrej Woli ONZ. Jej majątek wynosi 60 milionów dolarów. Na razie.

Rubert Grint, czyli Ron Weasley

Rupert Grint  (28) po zakończeniu serii czuł się zagubiony i wypalony: „Wszystko działo się w moim życiu zbyt szybko. Za wcześnie
dorosłem, dużo mnie ominęło. Nie miałem na siebie żadnego pomysłu, chciałem po prostu poleniuchować”.
Grał drobne role. W ubiegłym roku stało się o nim głośno, ale z powodu problemów z fiskusem. Gdy brytyjski rząd podniósł stawkę dla najlepiej zarabiających
z 40 do 50 proc., Rupert, za namową doradcy finansowego, zmienił datę swojej deklaracji podatkowej na wcześniejszą. Teoretycznie było to możliwe, ale urząd skarbowy dopatrzył się nieprawidłowości. Grint chciał zaoszczędzić milion funtów, a razem z grzywną musiał zwrócić półtora miliona. Nie spędza mu to snu z powiek, na koncie ma 30 mln i właśnie zaczyna nowe aktorskie życie. Jest chwalony za rolę w gangsterskim serialu „Snatch”, który wyreżyserował Guy Ritchie. Grintowi bardzo podobało się na planie: „Niesamowita odmiana – wokół mnie byli sami pełnoletni ludzie! Nareszcie poczułem się wolny”.