Rok 2018 zdecydowanie należał do Dawida Podsiadły. Muzyk zagrał wiele koncertów, na które bilety sprzedawały się jak świeże bułeczki. W tym roku rusza w Wielkomiejski tour, więc nadal macie okazję zobaczyć go na żywo. To nie wszystko! Płyta Małomiasteczkowyokazała się najlepiej sprzedającym się albumem w Polsce w ubiegłym roku. Trzeba przyznać, że ponad roczna przerwa jaką zrobił sobie Dawid, by nabrać dystansu i poszukać inspiracji, wyszła mu na dobre. Oprócz tytułowej piosenki z albumu, drugi najpopularniejszy utwór to Nie ma fal, który aktualnie ma już ponad 23 miliony odsłon na serwisie YouTube. Przyznacie, że to imponujący wynik. Ostatnio znowu zaczęło się więcej mówić o piosence z dość ciekawego powodu, a mianowicie odkrycia przez jednego z fanów ukrytego w tym kawałku przesłania!

Najchętniej słuchamy polskiej muzyki. Oto zestawienie najlepiej sprzedających się płyt w 2018 roku >>>

Nie ma fal - co kryje w sobie ten utwór Dawida Podsiadły

Nie ma fal to utwór o relacji dwojga ludzi, którzy zmagają się z problemami w związku. A jak sugeruje już sam tytuł - nie ma w nim polotu, namiętności i ekscytacji. Piosenka bardzo szybko wpada w ucho dzięki swojej melodii, a minionej jesieni chyba każdy chociaż raz mimowolnie ją nucił (słów w refrenie trudno nie zapamiętać!). Nie ma fal zdobyło również dużą popularność przez oryginalny „teledysk”, który formą przypomina karaoke. A teraz, po kilku miesiącach od premiery okazuje się, że wszyscy przeoczyliśmy jeden fakt. YouTuber, niejaki Simon Losik, opublikował na swoim kanale filmik, w którym przekonuje nas, że numer Dawida na drugie dno. Jakie? Otóż według niego w Nie ma fal, ale puszczonym od tyłu, możemy usłyszeć, że Dawid śpiewa fall in love bądź love I’m in loveWielu internautów przyznało mu rację i dołączyło do niego tworząc teorię, że jest to celowy zabieg stworzony przed Dawida. 

Nie ma fal - co według fanów, Dawid Podsiadło chciał tak naprawdę przekazać w tej piosence?

Fani spekulują, że Dawid chciał skrycie wyjawić, że jest po prostu zakochany. Jest to o tyle interesujące, że piosenka puszczona normalnie opowiada, jak już wspomnieliśmy, raczej o braku miłości. Być może jednak jest to zupełny przypadek. Dawid Podsiadło póki co nie skomentował tych rewelacji na temat jego utworu. A Wy jak myślicie - muzyk celowo ukrył przesłanie w Nie ma fal i czekał, aż ktoś wyłapie jego intencje, czy jest to po prostu dziwny zbieg okoliczności?

Dawid Podsiadło ogłosił nową trasę koncertową i tym razem wystąpi w małych miastach! Sprawdźcie, czy Wasze jest na liście >>>