Demi Lovato ma za sobą ciężki rok. 26-latka w połowie lipca trafiła do szpitala z powodu przedawkowania narkotyków. Po tym, jak została odnaleziona w swoim domu w Hollywood Hills, pojawiło się oczywiście mnóstwo spekulacji, co zażyła zanim straciła przytomność. Choć do dzisiaj nie wiadomo na sto procent, co doprowadziło Demi do krytycznego stanu, według większości doniesień wokalistka przedawkowała heroinę, ponieważ następnie podano jej Narcan, czyli środek przeciwdziałający substancjom na bazie morfiny. Podczas jej pobytu w szpitalu cały czas była z nią rodzina, a także były chłopak, aktor komediowy Wilmer Valderrama, z którym Demi rozstała się kilka lat temu. Gwiazda otrzymała także wsparcie od innych osób, m.in. od Joe Jonasa (byli kiedyś z Demi parą) i jego brata Nicka Jonasa, których poznała w 2008 roku na planie wyprodukowanego przez Disney Channel filmu dla młodzieży Camp Rock, jak również od Seleny Gomez. Teraz, kiedy Demi jest już po 90-dniowym odwyku i czuje się oraz wygląda - co pokazują najnowsze zdjęcia Demi na Instagramie - naprawdę dobrze, według Entertainment Tonight wokalistka nie chce utrzymywać kontaktu z ostatnią dwójką. Dlaczego? 

Mac Miller: ujawniono oficjalną przyczynę śmierci rapera >>>

Demi Lovato usunęła z obserwowanych swoich przyjaciół - Nicka Jonasa i Selenę Gomez. Co się stało?

Entertaintment Tonight donosi, że Demi Lovato, jak wspomnieliśmy wcześniej - nadal aktywna na Instagramie, usunęła z obserwowanych zarówno Nicka Jonasa, jak i Selenę Gomez. Co się stało? Według źródła, jej decyzja jest podyktowana tym, że Demi chce teraz skupić się na sobie i starać się unikać trudnych relacji. Czyżby dla Lovato zagrożenie stanowił fakt, że Nick Jonas jest aktualnie bardzo szczęśliwy i lada moment weźmie ślub ze starszą od siebie o 10 lat aktorką Priyanką Choprą, a także słaby stan psychiczny Seleny Gomez, która niedawno trafiła do szpitala psychiatrycznego z powodu ataku paniki oraz silnego stresu wywołanego nawrotem choroby? Bardzo możliwe, w końcu oba te przypadki wywołują dość silne emocje, a tych Demi powinna teraz raczej unikać jak ognia. Źródło Entertainment Tonight dodaje też, że Demi „przeszła ciężką i długą drogą, a przez ten proces bardzo dojrzała emocjonalnie". Cóż, czasami jest tak, że faktycznie należy ograniczyć pewne relacje, nawet jeśli nam na nich bardzo zależy, by zostawić za sobą to, co ciągnęło nas w dół i zacząć nowe życie. Demi, trzymamy kciuki, żeby było tylko lepiej! 

Zaskakujące wyznanie Ariany Grande. Wokalistka zdradziła, co uratowało jej życie! >>>