Jennifer Aniston postawiła na dietę Zone, inaczej określaną metodą 40:30:30. Gwiazda „Przyjaciół” musiała uważnie dobierać proporcje dobieranych posiłków – 40% spożywanej energii pochodziło z węglowodanów, 30% z białek, a 30% z tłuszczy. Efekt? Tygodniowo traciła 1,5 kg, a powolne tempo pozwala uniknąć efektu jo-jo. Dieta miała również wpłynąć na efekt starzenia oraz poprawić kondycję psychiczną i fizyczną organizmu.

Jak w rzeczywistości działa na organizm?

Dieta Zone to kolejny przykład diety niskowęglowodanowej. Jej maksymalna kaloryczność dla kobiet wynosi 1200 kalorii, a dla mężczyzn 1500 kalorii. To pozwala na jedzenie odpowiednio skomponowanych pięciu posiłków dziennie, w ściśle określonych porach. Do jej zalet należą: regularność spożywania pokarmów, zawartość roślin strączkowych oraz rezygnacja ze słodyczy i alkoholu. Jest realna do stosowania tylko dla osób będących w stanie mierzyć, warzyć i obliczać spożywane przez siebie porcje. Trzeba jednak pamiętać, że zwiększona ilość białka może prowadzić do pewnych powikłań zdrowotnych, obciążyć nerki i wątrobę, zubażać organizm w wapń, witaminy i minerały. Niska kaloryczność diety i systematyczność w spożywaniu posiłków, to podstawy każdej diety redukującej masę ciała, ale nie ma potrzeby tak drastycznie zmniejszać ilość węglowodanów - mówi Katarzyna Uścińska, dietetyk w warszawskiej Klinice Demeter.

Zobaczcie przykładowe dania z diety Zone stosowanej przez Jennifer Aniston >>>