Zwykle wybieramy dietetyczne odpowiedniki napojów gazowanych z myślą, że są one zdrowsze niż ich klasyczne wersje. Okazuje się jednak, że mija się to z prawdą, bo mogą być one dla nas porównywalnie szkodliwe, co metamfetamina czy kokaina! A spożywanie ich może wyrządzić naszym zębom szkody porównywalne do wieloletniego palenia narkotyków. Używki takie jak np. metamfetamina są niezwykle szkodliwe dla naszego organizmu, w tym dla jamy ustnej. Hamują wydzielanie śliny, która w naturalny sposób oczyszcza zęby oraz zapobiega nadmiernemu rozwojowi bakterii. Nie chodzi tu więc o obecny w klasycznych wersjach napojów cukier

Amerykańscy badacze z Academy of General Dentistry wykazali, że zęby ulegają erozji w wyniku zużycia szkliwa przez kwas, który zawierają narkotyki o charakterze kwasowym, jak i napoje gazowane. Tym samym, bardziej narażając na próchnicę pijące je regularnie osoby. Raport oparto na badaniu przeprowadzonym na trzech osobach. Pierwszą z nich był 29-latek uzależniony od metamfetaminy, drugą zaś 50-latek regularnie zażywający kokainę od 18 lat(!). Jako trzecią wybrano 30-latkę, która przez okres 3-5 lat spożywała dziennie około 2 litrów napojów dietetycznych. Okazało się, że zęby trojga pacjentów uległy takiej samej erozji. Stały się one nienaturalnie miękkie, przebarwione oraz zaatakowane przez próchnicę. W przypadku badanej kobiety, konieczne było usunięcie większości zębów i zastąpienie ich protezą. Co ciekawe, tak duże spożycie bezcukrowych napojów tłumaczyła ona chęcią przejścia na zdrową dietę. 

Zobacz także: Świeczki szkodliwe dla zdrowia? Mogą przyczynić się do rozwoju nowotworów!

Przyczyną zaistniałego zjawiska jest wysokie stężenie kwasu w każdym z tych produktów. Kwas cytrynowy znajduje się zarówno w zwykłych, jak i dietetycznych napojach, dlatego, bez względu na zawartość cukru, szkodzą one naszym zębom. Podczas wakacji spożywamy ich więcej niż zwykle, szczególnie na wyjazdach. Czy powinniśmy z nich całkowicie zrezygnować? Sięganie po nie "raz na jakiś czas" nam nie zaszkodzi. Na co dzień powinniśmy jednak wybierać wodę mineralną. Picie świeżych soków też może być alternatywą, ale stosowaną z umiarem.