Odrzućcie na chwilę na bok wszystkie komedie romantyczne i przesłodzone hollywoodzkie filmy o marzycielach. Podczas tegorocznej gali wręczenia Oscarów miał miejsce moment, o którym pewnie mało kto napisze, ponieważ cała uwaga skupiona została na historycznej pomyłce i filmie "La La Land". Poświęćcie 40 minut, aby zobaczyć film "Białe Hełmy", ponieważ powinien zobaczyć go każdy, komu życie drugiego człowieka nie jest obojętne - bez uwzględniania jakichkolwiek podziałów rasowych i religijnych. Dlaczego każdy z Was powinien zobaczyć ten film? Wyjaśniamy!

Białe Hełmy to Syryjska Obrona Cywilna działająca od 2012 roku w kontrolowanej przez rebeliantów części Syrii. To grupa ochotników, głównie mieszkańców Aleppo oraz Idlib (najczęściej bombardowanych miast w Syrii), którzy ratują uwięzionych pod gruzami cywilów. Wspomaga ich turecka organizacja AKUT organizując dla nich kursy ratownicze, ponieważ większość z tych ochotników nigdy wcześniej nie zajmowała się ratowaniem ludzi.

We wrześniu Białe Hełmy liczyły już 3 tysiące ochotników, a od 2014 roku udało im się uratować około 80 tysięcy ludzi. Podczas akcji ratowniczych życie straciło 159 członków tej syryjskiej organizacji. Warto dodać, że Białe Hełmy nie są politycznie i finansowo powiązane z żadną ze stron konfliktu. Są niezależną, pozarządową organizacją humanitarną finansowaną z darowizn od rządów, organizacji pozarządowych i osób prywatnych. Co prawda przeciwnicy organizacji uważają, że wpływy z takich krajów jak USA, Wielkiej Brytanii, Japonii, Niemiec, Danii, Nowej Zelandii, Holandii i Kanady uzależniają Białe Hełmy od rządów państw zachodnich, jednak SOC nie ukrywa zagranicznych źródeł finansowania i ma przejrzystą politykę konta bankowego. Z drugiej strony część osób uważa, że taka krytyka Białych Hełmów może być próbą wprowadzenia dezinformacji ze strony Rosji oraz rządów Syrii. 

Oglądając nagrodzony Oscarem w kategorii "Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny" film "Białe Hełmy" nie zobaczycie tutaj żadnych nawiązań do polityki, a prawdziwe, przerażające relacje z akcji ratowniczych w bombardowanym mieście Aleppo. Większość zdjęć w tym filmie jest przerażająca, ale twórcom bardzo zależało na realistycznym pokazaniu obrazu syryjskich ochotników. To nie jest przyjemny i lekki film dokumentalny. To przerażający obraz tego, co dzieje się na oczach całego świata. Bombardowane miasto, tysiące ofiar (dzieci, kobiety, mężczyźni) ginie codziennie będąc w swoich domach, szkołach czy nawet szpitalach. 

Po obejrzeniu "Białych Hełmów" wielu z Was może zarzucić reżyserom, że pokazali problem tylko z jednej strony, ale czy śmierć niewinnych osób można rozpatrywać na wiele czynników? Giną niewinni ludzie, codziennie żyją w strachu nie wiedząc co czeka ich każdego dnia. Czy możemy coś z tym zrobić? Każdy z nas powinien po obejrzeniu "Białych Hełmów" pochylić się nad refleksją, czy chociaż przez chwilę zastanowił się jak może pomóc niewinnym ofiarom w Syrii. Nadzieja, to najczęściej pojawiające się słowo w tym filmie. Ci ludzie wciąż mają nadzieję na lepszą przyszłość. Pamiętajcie o tym!

Film dostępny jest w serwisie streamingowym Netflix.