Jedną z podstawowych zasad, której powinniśmy przestrzegać, jest higiena. Koronawirus to wirus przenoszony drogą kropelkową, dlatego tak istotne jest, aby stosować się do zaleceń międzynarodowej organizacji World Health Organization oraz do zasad sanepidu. Aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, należy unikać dużych skupisk ludzi. W Polsce wprowadzono stan zagrożenia epidemiologicznego, w ramach którego zabronione jest spotykanie się w grupie większej niż 50 osób - dotyczy to również prywatnych imprez. Poza tym trzeba regularnie i dokładnie myć ręce oraz dezynfekować przedmioty, których używamy i dotykamy (np. klamki). Ale o tym wszyscy już wiedzą. Ale czy ktoś z Was pomyślał o tym, że na włosach również gromadzą się bakterie? „Codzienne mycie włosów w obecnej sytuacji nie jest już tylko wskazane, ale powinno być wręcz koniecznym nawykiem, aby prawidłowo zadbać o zdrowie”, wyjaśnia Anna Mackojć, trycholog z Instytutu Trychologii.

Dlaczego podczas pandemii koronawirusa powinno się myć głowę codziennie?

Niestety na włosach każdego dnia osadzają się bakterie, które mogą przenieść na nas chorobę. W jaki sposób? Przebywając w pomieszczeniu, w którym znajdują się osoby zarażone koronawirusem, kropelki śliny mogą zostać na włosach. Kładąc się wieczorem spać, włosy leżą na poduszce, która ma bezpośredni kontakt z naszą twarzą, ustami, oczami i nosem. A stąd już bezpośrednia droga do zarażenia się wirusem. Dlatego tak ważne jest, aby w obecnej sytuacji zagrożenia myć włosy codziennie. Należy to robić łagodnym szamponem, aby nie zniszczyć włosów. „Obmywanie włosów to nie tylko dbanie o higienę, ale również zabieg pielęgnacyjny dlatego tak istotne jest aby wykonywać go prawidłowo. Dwukrotne nakładanie szamponu jest kluczowe jeśli chcemy dobrze oczyścić głowę, tylko wtedy jesteśmy w stanie usunąć z włosów wszystkie zanieczyszczenia. Rozpoznać, że włosy są już czyste możemy kiedy zacznie pojawiać się na głowie puszysta piana podczas masowania. Bardzo ważne jest również pamiętanie o dokładnym spłukiwaniu włosów pomiędzy myciami. Istotne jest również, aby wybierać delikatne szampony, które są dostosowane do częstego mycia włosów lub odpowiednie dla ich rodzaju i towarzyszącym im kłopotów na przykład przetłuszczania się czy bardziej poważnych problemów jak łuszczyca skóry głowy”, tłumaczy trycholog Anna Mackojć.

Jak nie panikować w czasach pandemii koronawirusa i jak poradzić sobie z izolacją? Pytamy psychologa >>>

Ekspertka radzi, aby szampon był łagodny dla skóry i włosów. Nie należy nakładać go bezpośrednio na skórę, ale najpierw rozetrzeć w mokrych dłoniach, aby równomiernie pokryć skórę głowy i delikatnie wmasować produkt w skórę. Następnie należy dokładnie spłukać szampon letnią wodą, która nie wysuszy i nie obciąży włosów. „Bardzo ważne jest również, aby pamiętać o wysuszeniu włosów przed pójściem spać. Mokre włosy są dużo bardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne. W trakcie spania nasze włosy ocierają się o pościel i mogą szybciej się łamać. Niewskazane jest również związywanie włosów, ponieważ narażamy je wówczas na mocny ucisk i osłabienie mieszków włosów. Najlepiej jest umyć głowę, dobrze wysuszyć i położyć się spać w rozpuszczonych włosach”, zaznacza trycholog Anna Mackojć.

W ten sposób zachowamy higienę, która zmniejszy ryzyko zarażenia koronawirusem, a jednocześnie nie zniszczymy włosów od nadmiernego mycia.