Burza rozpętała się pod wpływem podsumowania Tygodnia Mody w Mediolanie, opublikowanego na vogue.com. Choć odkąd tekst ujrzał światło dzienne minęło już kilka tygodni, emocje związane z komentarzami redaktorek amerykańskiego wydania kultowego magazynu, wciąż rosną.

O co cała afera? O wypowiedzi jednych z najgłośniejszych nazwisk mody, które zgodnie skrytykowały fenomen blogerek, ich styl, zachowanie, a nawet firmy, które płacą im za zdjęcia w autorskich witrynach internetowych i w social mediach.

Oto kilka najbardziej kontrowersyjnych komentarzy:

Sally Singer, Dyrektor Kreatywna Vogue Digital

"Uwaga do blogerek, które opłacane przez marki modowe zmianiają total looki co godzinę. Proszę, przestańcie! Znajdźcie sobie inną branżę. To co robicie, zwiastuje śmierć prawdziwego stylu."

Sarah Mower, Krytyk mody, vogue.com

"Na pokazy przychodzą chmary fotografów mody ulicznej i profesjonalnych blogerek. To okropne, jak zdesperowana jest większość tych żałosnych dziewczyn. One zrobią wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę fotografów. Często ryzykują nawet wypadkami, biegając po ulicy w korkach, tylko po to żeby ktoś uchwycił je na zdjęciu."

Nicole Phelps, szefowa Vogue Runway

"To smutne nie tylko dla kobiet, które stroją się na pokaz w wypożyczone ubrania. Niepokojące jest również to, jak wiele marek bierze w tym udział."

Alessandra Codinha, Redaktorka Działu News, vogue.com

"To już nie celebracja mody i prawdziwego stylu, co parcie na szkło. Te dziewczyny wyglądają niedorzecznie, pozują, kręcą się niepokojąco na krzesłach, co chwilę sprawdzając statystyki w mediach społecznościowych. To wszystko jest żenujące. A cały proceder płacenia za noszenie przygotowanych outfitów jest po prostu obrzydliwy." Dodała też, że szukanie prawdziwego stylu wśród usadzonych w pierwszych rzędach blogerek "To jak szukanie miłości w klubie ze striptizem".

Hipokryzja? Delikatnie powiedziane.

A co na to blogerki? Nie pozostają redakcji Vogue'a dłużne. Zobaczcie ich reakcje w naszej galerii.