Z sequelami, jak wiadomo, bywa różnie. Zazwyczaj niestety rzeczywistość, w postaci krytyków i oczywiście widzów, bardzo szybko weryfikuje wyobrażenia twórców o powtórzeniu sukcesu dzieła branego na warsztat. A jak będzie w przypadku jednej z najbardziej oczekiwanych premier tej jesieni, czyli Blade Runner 2049, który od dzisiaj można oglądać w polskich kinach?

Pierwsze opinie na temat kontynuacji kultowego obrazu z 1982 roku w reżyserii Ridleya Scotta są bardzo obiecujące. Tym razem za kamerą stanął Denis Villeneuve, a akcja rozgrywa się 30 lat po tym, co mogliśmy oglądać na ekranie u Scotta. Przypomnijmy, że w oryginalnym obrazie głównym bohaterem był grany przez Harrisona Forda Rick Deckard - pracownik wydziału policji specjalizujący się w wychwytywaniu replikantów, czyli zbuntowanych ludzkich androidów. U Villeneuve’a jego fach przejmuje grany przez Ryana Goslinga oficer K., a w obsadzie pojawiają się także Robin Wright oraz Jared Leto i ponownie – Harrison Ford.