Mama to najważniejsza osoba na świecie, a z okazji Dnia mamy dzielimy się z Wami najlepszymi radami, jakie od nich dostałyśmy, jeśli chodzi o pielęgnację i makijaż. To od nich podbierałyśmy pierwsze szminki i kremy, nie do końca wiedząc, jak ich używać! To one nauczyły nas, jak dbać o siebie i że pielęgnacja jest ważniejsza niż nakładanie tony podkładu na twarz. Jesteśmy im wdzięczne za to i za mnóstwo innych rzeczy. Urodowe tipy wzięłyśmy sobie do serca i zapewne przekażemy je również naszym dzieciom. Poniżej kilka najlepszych urodowych porad, usłyszanych od naszych mam. To nasza laurka na Dzień mamy! 

Prezenty na Dzień Mamy 2020 last minute. Co kupić mamie z okazji jej święta? >>>

Ismena Dąbrowska, redaktor prowadząca Glamour.pl

Ja u mojej mamy od najmłodszych lat podpatrywałam, jak ważne jest dbanie o siebie, znalezienie dla siebie chwili czasu, zaopiekowanie się swoim ciałem. Nigdy nie widziałam u mojej mamy z niezrobionymi paznokciami, czy kładącej się spać z makijażem. I tego też się od niej nauczyłam - żeby zawsze zmywać twarz przed pójściem do łóżka! Ale najważniejsza rada to nie dotykać brudnymi rękami twarzy (generalnie NIE DOTYKAĆ), przez co w sumie uniknęłam wielu problemów z cerą :) A z takich bardziej podstawowych, które słyszałam jako dzieciak, to nie obgryzać paznokci, bo dłonie są naszą wizytówką ;) I jest jeszcze jedna, która niestety nie weszła mi w krew, mimo nastoletnich lat spędzonych na treningach i w szkole sportowej – sport to podstawa, bo ruch to zdrowie...

Joanna Twaróg, redaktor Glamour.pl

Mama jest moją beauty guru. Dostałam od niej dość sporo wskazówek dotyczących codziennej pielęgnacji i makijażu (za każdą jestem jej bardzo wdzięczna). Oto kilka z nich: makijaż nie sprawi, że będziesz wyglądać lepiej, jeśli wcześniej nie zadbasz o swoją skórę, a także włosy, zęby i paznokcie. Odpowiednia pielęgnacja to podstawa. Po drugie, pamiętaj, aby wykonać dokładny demakijaż przed pójściem spać. Nie ma nic gorszego niż zaśnięcie z podkładem na twarzy, pomalowanymi rzęsami i ustami. Ostatnia rada to: nie reguluj samodzielnie brwi - skorzystaj z pomocy profesjonalistki albo w ogóle ich nie wyrywaj.

Aleksandra Jóźwiak, redaktor Glamour.pl

Moja mama jest absolutnie najpiękniejszą kobietą, jaką znam. Wygląda na minimum 10 lat mniej, co zawdzięcza przede wszystkim zdrowemu stylowi życia, ale również pielęgnacji. To dzięki niej wiem, że najważniejsza jest pielęgnacja, a dopiero potem makijaż. Moja mama uświadomiła mi, że „mniej znaczy lepiej” w kwestii make-upu. Zaczęłam malować się bardzo późno, a podkładu użyłam po raz pierwszy w wieku 20 lat (po kilku latach przestałam w ogóle go stosować, krem koloryzujący w zupełności mi wystarczy). To wszystko dzięki temu, że mama zawsze tłumaczyła mi, że naturalność jest ważna, a ewentualne „niedoskonałości” czynią mnie wyjątkową. Poza tym mówiła również, że wczesne malowanie się postarza i z czasem będę potrzebowała coraz większej ilości kosmetyków, aby osiągnąć zadowalający mnie efekt. Mama dba nie tylko o twarz, ale również o całe ciało. Staram się tak jak ona regularnie nawilżać skórę i peelingować ją (najlepszy peeling to oliwa z oliwek zmieszana ze zmielonymi migdałami – również przepis mojej mamy – skora jest przyjemnie nawilżona i miękka). Ostatnią rzecz, którą pamiętam to regularność, czyli klucz do prawidłowej pielęgnacji i efektów. Codzienny demakijaż i nawilżanie skóry to podstawa, której moja mama przestrzega całe życie! 

Kinga Nowicka, redaktor Glamour.pl

Nie jest to stricte beauty tip, ale gdyby moja mama nie przekonała mnie do picia ziół, pewnie nadal zmagałabym się z mocnym trądzikiem i wstydziła wyjść z domu bez makijażu. Nie dość, że zioła pozytywnie wpłynęły na moją cerę, to również na samopoczucie oraz inne dolegliwości :) Poza tym mama zawsze powtarzała mi – i nadal to robi – że im mniej makijażu, tym lepiej, a ukrywanie niedoskonałości ciężkim podkładem tylko pogarsza stan cery, nie pozwala jej oddychać i regenerować się. Kiedyś tego nie rozumiałam i oczywiście robiłam po swojemu. Dzisiaj wiem, że miała rację i teraz, jak już coś nakładam na twarz, to tylko produkty z naturalnymi składnikami. 

Magda Zawadzka, redaktor Glamour.pl

„Nie maluj się” – to urodowa rada, którą od mojej mamy słyszałam najczęściej. Od zawsze uważała, że skóra powinna „oddychać” i w swojej kosmetyczce nigdy nie miała podkładu ani pudru. Jedyny kosmetyk do makijażu, którego używa to maskara i czasem kredka do oczu – zielona, by podkreślić ich kolor. Mama nie wyobraża sobie jednak życia bez kremów – nawilżających, a dziś także przeciwzmarszczkowych, w tym kremów pod oczy. Pielęgnacja to dla niej podstawa. Tylko tyle i aż tyle!