Marzenia ma każdy z nas

Dobrze wiemy, jak bardzo cieszy, kiedy się spełnią. Mają je też podopieczni fundacji Mam Marzenie – dzieci cierpiące na choroby zagrażające życiu. Ekipę warszawskiego salonu "U Fryzjerów" urzekła prosta i genialna koncepcja, na której opiera się działalność fundacji, i postanowili – jeszcze przed Gwiazdką – pomóc jak największej liczbie dzieci, zwanych ”Marzycielami”.

Jak działa Fundacja?

Na jej stronie znajduje się baza podopiecznych i ich przeróżnych marzeń – od rzeczy materialnych, po spotkanie z ulubioną gwiazdą. Najważniejsze jest to, że każdy może sobie wybrać konkretną osobę i marzenie, które spełni.

"Ktoś mógłby powiedzieć, że to nie jest realna pomoc. My jednak, przez lata pracy, widzimy jak spełnione marzenie dziecka wpływa na jego samopoczucie, a – nawet – proces leczenia. To daje dziecku zastrzyk energii i optymizm, które są niezwykle ważne w chorobie, dodają sił do walki" – mówi Magdalena Przedniczek, wiceprezes fundacji Mam Marzenie.

"U Fryzjerów" postanowili działać. Na początku ogłosili, że 15 grudnia pracują charytatywnie – pieniądze ze wszystkich usług, które zrealizują w tym dniu, przeznaczą Fundacji.

Jak mówi Tomasz Bożek, właściciel salonu U Fryzjerów Andersa - Lubię pomagać, czuję wręcz, że to mój obowiązek. Jestem dumny z mojej ekipy, że z taką ochotą zaangażowali się w akcję. Okazało się również, że wśród gwiazd, które często są naszymi klientami, pojawiła się duża chęć wsparcia. Postanowiliśmy więc wycisnąć z tego dnia tyle, ile się da.

Tak powstał pomysł na zorganizowanie na koniec tego charytatywnego dnia wydarzenia, połączonego z koncertem.

"Zamarzyło nam się, żeby wystąpiła u nas Izabela Trojanowska – to prawdziwa legenda! Udało się ją namówić do wsparcia akcji. To niesamowite" – mówi Tomasz Bożek.

Podczas wydarzenia również będzie prowadzona zbiórka pieniędzy. W sprawę zaangażowane są gwiazdy, m.in. Julia Kamińska, Filip Bobek, Leszek Stanek, Barbara Pasek, Izabela Zwierzyńska, Anna Matysiak i Artur Chamski.

"Co ważne, cała zebrana kwota zostanie przeznaczona na szczytny cel. Zapewniamy, że każda złotówka przekazana naszej fundacji trafia tam, gdzie powinna, czyli do chorych dzieci. Fundacja Mam Marzenie to tylko i wyłącznie wolontariusze, którzy nie pobierają żadnego wynagrodzenia, a nasze finanse są poddawane nieustannej kontroli ze strony Ministerstwa. Nie ma więc mowy o żadnych niejasnościach" – zapewnia Magdalena Przedniczek.