Wakacje 2022: Korfu, czyli uniesienia wśród zieleni

Grecja to blisko 2500 wysp i co najmniej tyle samo zachwytów. Ale królowa jest tylko jedna. To Korfu, najzieleńsza z greckich wysp i miejsce, które uzależnia. Rewelacyjna opcja na tegoroczne wakacje: wciąż oferuje niedrogie noclegi (biorąc pod uwagę szalejącą inflację, tydzień spędzony na Kerkyrze będzie  tańszy niż w Mielnie!) i bilety lotnicze w świetnej cenie (i to w ofercie narodowego przewoźnika, a nie tanich linii). 

Zlokalizowana w północnej części Morza Jońskiego, rzut beretem od Albanii, Korfu zawiera w sobie to, co najlepsze w Grecji. Zjawiskowe górskie krajobrazy z gajami oliwnymi (ktoś policzył, że drzewek oliwnych jest tu ponad 4 miliony!) i tafle błękitu, które okalają ten wielki botaniczny ogród.

Obowiązkowo spędzamy trochę czasu w stolicy wyspy, cudownym mieście Korfu, ale na dłużej zatrzymujemy się w Sidari. To niewielki kurort położony tuż przy Kanale Miłości (Canal d'Amour), jednej z najbardziej urokliwych lokalnych atrakcji turystycznych. Wyrzeźbione przez naturę wąskie przesmyki wypełnia woda w niesamowitym odcieniu błękitu. Ułożone poziomo warstwy piaskowych skał są niczym biszkopt, doskonale wyrośnięty i wypieczony na słońcu. Pięknie rumienią się w kolorach zachodu. Zresztą całe wybrzeże północnej części Korfu jest zjawiskowe: inkrustowane urokliwymi zatoczkami, kanałami i kanalikami oraz skałami o dziwacznych kształtach. Nad całością unosi się zapach liści laurowych, mięty i anyżu, pomieszanych z cytrusową, orzeźwiającą wonią kumkwatu. Magia.

Zobacz także:

Gdzie na wakacje? Alpy w Albanii: wciąż możesz być tam przed wszystkimi

Ten kraj to prawdziwy wakacyjny hit tego roku, a zarazem turystyczny fenomen. Ma wielkość województwa małopolskiego, a mieści w sobie... Bałkany, Grecję i Włochy. Ten wciąż słabo znany zakątek Europy bardzo w ekspresowym tempie robi się modny i chyba to są ostatnie wakacje, zanim zaleją go hordy turystów.

Większość osób kojarzy Albanię głównie z wybrzeżem, ale my zaproponujemy wersję off-trackową. Najpierw jedziemy nad Jezioro Szkoderskie, największe na Półwyspie Bałkańskim, należące w 2/3 do Czarnogóry, a tylko w 1/3 do Albanii.  W Szkodrze (miasteczku położonym ok. 100 km od stolicy, Tirany) wypożyczamy rowery i ruszamy przed siebie. Tereny w zasięgu naszych pedałów zniewalają urodą. A gdy już napatrzymy się na hipnotyzującą wodę, kierujemy się w Albańskie Alpy. Dolina Valbony to jedną największych przyjemności, jakie możemy sobie sprawić na wakacje.

fot. Adobe Stock

fot. Adobe Stock

Docenimy ją tym bardziej, jeśli to lato wymaga od nas pewnych ograniczeń związanych z sytuacją gospodarczą.  Albańskie ceny są nawet 20 proc. niższe niż w innych wakacyjnych rajach. Piwo w knajpie wciąż wypijemy za jedno euro. Boskie widoki zupełnie gratis.

Pomysły na wakacje. Chorwacka wyspa Brać – piękno, które zniewala

Gdyby Luc Besson zdecydował się kiedyś na sequel „Wielkiego Błękitu” i szukał filmowych lokacji, bez chwili namysłu poleciłabym mu Dalmację. Błękit Adriatyku ma tu tyle wariacji (od szafiru po szmaragd wpadający w głęboką zieleń), że aby je opisać, trzeba by było wymyślić jakiś nowy język. Miejscówek do polecenia jest też nieskończenie wiele (w zasadzie co nie wybierzecie, będzie świetnie), a cenowo to znów – znacznie tańsza opcja niż Włochy czy Hiszpania.

Wyspa Brać, która ulokowała się kilka kilometrów na południe od Splitu, to gratka dla osób ceniących luksus i ekskluzywne materiały. To stąd pochodzi biały marmur, który wykorzystano m.in.: do budowy Pałacu Dioklecjana, Białego Domu w Waszyngtonie i fragmentów Bazyliki św. Piotra i Pawła w Watykanie. Ale – umówmy się – nie marmur jest na Brać najatrakcyjniejszy.

fot. Adobe Stock

W położonym u podnóża Vidovej Gory miasteczku Bol zlokalizowana jest światowej sławy plaża Zlatni Rat, czyli Złoty Róg, uznawana za najśliczniejszą w całej Chorwacji. I chyba trudno polemizować. Liczący 158 m cypel gwarantuje obłędne widoki. A przy tym jest jedynym miejscem w Dalmacji z falami nawet do 1,5 m. Tp idealne warunki dla windsurferów. I w zasadzie każdego, kto marzy o wakacjach w miejscu o zniewalającej urodzie.

fot. Adobe Stock

Tanie wakacje 2022. Cypryjskie Pafos i mityczne pożądanie

Kolejnym przebojem wakacji 2022 i świetnym pomysłem na last minute (korzystne ceny biletów lotniczych i wciąż przystępne ceny na miejscu) jest Cypr. Nie bez kozery to niewielkie wyspiarskie państwo we wschodniej części Morza Śródziemnego znane jest jako wyspa miłości. W mitologii greckiej to właśnie tu Afrodyta, bogini piękna, pożądania i płodności (jej rzymską odpowiedniczką była Wenus AKA Wenera), wyłoniła się naga z morskiej piany. A piana ta, zgodnie z podaniami, powstała z... wyrzuconych do wody, boskich genitaliów.

Wszystko działo się w okolicy Pafos, niedaleko wsi Kuklia, przy Petra tou Romiou (dosłownie: Skała Rzymianina). Według tradycji Greków bóg niebios, Uranos, w wyniku kazirodczego związku ze swoją matką Gają począł syna, tytana Kronosa. Potomek Uranosa wykastrował ojca, a klejnoty wrzucił w toń morską. Z mieszaniny spermy i krwi w tym miejscu u wybrzeży Cypru przyszła na świat bogini miłości.

Dziś plaża Afrodyty (ze Skałą Afrodyty w centralnym położeniu) to piękne miejsce, w którym widokami można się rozkoszować od rana do nocy. A jeśli jesteście przesądni, warto się tu zjawić, by zapewnić sobie szczęście i urodę. Podobno kto opłynie skałę bogini wokoło trzy razy, ten zyska wieczną młodość. Kto zaś niezliczonych kamyków na plaży odnajdzie taki w kształcie serca – ten ma być już po wieki szczęśliwy w miłości.

Oczywiście cały Cypr ma do zaoferowania znacznie więcej, ale to jedna z tych lokalizacji, których nie można przeoczyć.

 Fajne miejsca na wakacje. Tysiąc drzewek pomarańczowych w portugalskim Algarve

Algarve to wymarzona miejscówka na lato. Może nie należy do najbardziej budżetowych, ale wciąż będziecie w stanie spędzić tu wakacje taniej niż w najpopularniejszych kurortach Hiszpanii. A co jeszcze wspanialsze, ten region to nie tylko słońce, ocean (najlepsze warunki dla surferów w Europie), fenomenalne plaże i imponujące klify. Dziś zdradzamy wam jeden z największych i najbardziej zachwycających sekretów południa Portugalii: Wielki Szlak Gwadiany (Grande Rota do Guadiana). Osoby, które kochają chodzić, będą wniebowzięte. 65-kilometrowa trasa łączy Alcoutim z Vila Real de Santo António, przez wzgórza Algarve, zahacza o Barrocal i wybrzeże. Na całość składa się 19 mniejszych tras o różnej długości (od 3 km do 15 km) i stopniu trudności.

Na początek wybieramy jedną z najłatwiejszych. Startujemy tuż przy granicy z Hiszpanią, w Alcoutim. Zamieszkała przez ok. 3 tysiące mieszkańców wioska leży tuż przy brzegu rzeki Gwadiany, a po drugim brzegu rozpostarła się jej hiszpańska siostra bliźniaczka – wioska Sanlúcar de Guadiana. Rzeka, która oddziela obie te miejscowości, jest też granicą między Portugalią a Hiszpanią. Z jednej na drugą stronę kursują promy, a co odważniejsi mogą skorzystać ze zjeżdżalni linowej, która pozwala przetransportować się z kraju do kraju w mgnieniu oka!

My nie zjeżdżamy, tylko ruszamy na trekking. Spacer wzdłuż Gwadiany to dzikość, wolność, pełny reset. Ścieżka wije się, wznosi i opada, bawiąc się ze wstęgą wody w chowanego. Wiedzie przez wiekowe sady oliwne i gaje pomarańczowe, oblepione owocami nabrzmiałymi od słodyczy... Ciało głaszczą gałęzie uginające się pod ciężarem strąków modnego karobu. Skórzaste granaty i rajskie figi aż proszą się o zanurzenie w nich zębów... Chciałoby się tak spacerować bez końca.