Pokaz kolekcji wiosna-lato 2020 Chanel podczas ostatniego Paris Fashion Week przejdzie do historii. Ale akurat nie dlatego, że Virginie Viard pokazała coś tak przełomowego (choć żeby nie było, jej kolekcja oczywiście też robiła wrażenie), a z powodu incydentu, do jakiego doszło na wybiegu. W pewnym momencie wśród biorących udział w show modelek pojawiła się tajemnicza postać. Była nią Marie S’Infiltre, francuzka komiczka i YouTuberka. W czarno-białym tweedowym kostiumie i czarnym kapeluszu - czyli totalnie w stylu Chanel -próbowała wpasować się oprawę. I udawało jej się to do momentu, gdy na jej drodze stanęła jedna z modelek, Gigi Hadid. Dla niej była to kolejna dość niespodziewana sytuacja na wybiegu, a tych, jak już wiecie, ma na swoim koncie kilka. Chodziła już po wybiegu w jednym bucie, bez butów, a tym razem prawie wyszła z siebie.

Zobacz także: Gigi Hadid znowu to zrobiła! O jej zachowaniu na pokazie Marca Jacobsa mówią wszyscy

Na relacjach Instagram Stories jakie krążą w sieci, ale także w materiale wideo opublikowanym przez samą Marie, widać, że najpierw Gigi mówi coś do niej, a następnie wokół nich gromadzi się coraz więcej modelek. W końcu S’Infiltre znika z wybiegu. Z nagrań łatwo wychwycić, że postawa Hadid była dość stanowcza i nie potraktowała ona zachowania komiczki w taki sposób, w jaki ta by tego oczekiwała. Co było dalej? „Doszłaś już do siebie po naszej walce za kulisami? Potargałaś mi włosy, ale to ja cię znokautowałam” – napisała Marie S’Infiltre pod swoją publikacją na YouTube, z czego można wywnioskować, że Gigi nie była zbyt łagodna dla swojej przeciwniczki. Ale wcale się nie dziwimy, że obudziła się niej jej wojownicza natura. W końcu Gigi od lat trenuje boks i wielokrotnie chwaliła się swoimi umiejętnościami na ringu. Krótko mówiąc, z kim jak z kim, ale z tą siostrą Hadid lepiej nie zadzierać.