Po intensywnym lecie nasza skóra wymaga zmiany podejścia do pielęgnacji i skupienia się przede wszystkim na nawilżeniu. Kremy do twarzy, maski na noc, nawilżające toniki i sera – sprawdziłyśmy, co działa najlepiej i w jakie produkty warto zainwestować. W ramach cyklu #GlamourChallenge przetestowałyśmy kosmetyki do pielęgnacji, które miały pomóc naszej skórze odzyskać odpowiedni poziom nawilżenia, a co za tym idzie odzyskać promienny blask i zdrowy wygląd! Sprawdźcie poniżej, które nowości z perfumerii Sephora przetestowałyśmy i co o nich sądzimy!

Aleksandra Jóźwiak, redaktorka Glamour.pl przetestowała: dwufazową maskę na noc Caolion i krem pod oczy Tonymoly

Uwielbiam maski wszelkiego rodzaju: od tych 5-minutowych na dzień, przez maseczki na twarz w płachcie po produkty na noc. Marka Caolion ma w swojej ofercie dwufazową maskę na noc, która łączy nawilżający żel i kremowe perły, mające za zadanie odżywić i ukoić skórę. Aplikacja jest bardzo łatwa, a po nocy cera jest miękka, gładka i promienna. Bomba witaminowa, jaką zawiera maska Caolion, ma zbawienny wpływ na skórę. Olejki, kwas hialuronowy, kolagen morski i pantenol zapewniają barierę ochronną i są odżywczym zastrzykiem dla zmęczonej skóry. Co więcej, sprawdza się przy wrażliwej i naczynkowej cerze!

Skóra na twarzy jest najcieńsza pod oczami, dlatego wymaga odpowiedniej i bardzo delikatnej pielęgnacji. Dopiero niedawno zaczęłam interesować się produktami, które zadbają o skórę w okolicach oczu. Krem pod oczy o żelowej konsystencji Tonymoly skradł moje serce (i to nie tylko za sprawą uroczego pudełka w kształcie wieloryba). Produkt ma w składzie kwas hialuronowy i wodę morską – ta kombinacja zapewnia natychmiastowe nawilżenie. Co więcej, regularne używanie kremu Tonymoly zapobiega powstawaniu drobnym liniom wokół oczu. Świetnie współgra z makijażem, nadaje się również na noc.

Joanna Twaróg, redaktorka Glamour.pl przetestowała: Water sleeping mask od Laneige i Water Drop Hydrating Moisturizer marki Dr. Jart +

Water sleeping mask od Laneige ma w składzie wodę z himalajskich lodowców, dzięki czemu genialnie nawilża i odświeża skórę. Regeneruje, a także upiększa podczas snu – bez jakiegokolwiek wysiłku z mojej strony. Co więcej, ma bardzo przyjemną konsystencję. Ta maska na pewno zostanie w mojej kosmetyczce na dłużej.

Water Drop Hydrating Moisturizer marki Dr. Jart+ to produkt, którego potrzebowałam od dawna! Idealnie sprawdza się przy mojej suchej, wrażliwej skórze. Specjalna emulsja z nasycona jest składnikami rozświetlającymi i odżywczymi, dzięki czemu natychmiastowo nadaje cerze blasku. Najchętniej nakładam krem pod wieczorny – imprezowy makijaż.

Kinga Nowicka, redaktorka Glamour.pl przetestowała: The True Cream Aqua Bomb marki Belif

Jeżeli lubicie kremy o lekkiej, żelowej konsystencji The True Cream Aqua Bomb marki Belif na pewno przypadnie Wam do gustu. Ale to nie jedyna zaleta tego produktu! Mnie przekonał również fakt, że kosmetyk ten jest odpowiedni zarówno do skóry normalnej, jak i mieszanej i tłustej, której sama jestem posiadaczką. A dopiero stosunkowo niedawno zdałam sobie sprawę, że właśnie taka cera wyjątkowo wymaga odpowiedniego nawilżenia. Jeżeli jej tego nie zapewnimy, nasze problemy, czyli nadmierne wydzielanie sebum oraz niedoskonałości, niestety będą się nasilać. Z kremem Aqua Bomb to ryzyko zdecydowanie się zmniejsza.

Wydajność - to kolejny as w rękawie tego kosmetyku. Wystarczy naprawdę odrobina, by zapewnić naszej twarzy uczucie świeżości, sprężystości i gładkości. Krem zdecydowanie nadaje się pod makijaż (można też wymieszać go z podkładem, tworząc swój własny krem BB), ale również na noc, jako nawilżająca maska. Zdecydowanie polecam przechowywać go w lodówce, zwiększając tym samym uczucie rześkości podczas aplikacji.