Mówi się, że do tej pory był to jeden z najlepszych odcinków Gry o tron - zarówno pod względem zwrotów akcji, jak i widowiskowych scen walki. Przedostatni epizod tego sezonu był tak intensywny, że towarzyszące mu napięcie i emocje na ekranie prawie doprowadziły nas do zawału! Duża w tym oczywiście zasługa genialnych efektów specjalnych (tak, i oczywiście niesamowitego scenariusza). Jak wiele było ich w tym odcinku? Możecie przekonać się o tym oglądając wideo zza kulis. Aż ciężko uwierzyć, że niedźwiedź był zwykłym koszem, a cała armia umarłych to nie statyści... Nie mówiąc już o smokach.