Ekscytacja jest bardziej, niż uzasadniona, bo ten serial kazał (i wciąż każe) na siebie naprawdę długo czekać. Emisja ostatniego odcinka 7. sezonu zbiegła się w czasie w końcem ubiegłorocznych wakacji, a dalsze losy bohaterów sagi poznamy dopiero z początkiem nadchodzącego roku. Dziś to oficjalne, ale z tą informacją, a także ogólnym nastrojem finałowej części serialu, dużo wcześniej zdradziła się sama filmowa Sansa Stark, czyli Sophie Turner.

„Gra o tron” - finałowy 8. sezon

Emilia Clarke zapłaciła za rolę w „Grze o Tron” bardzo wysoką cenę

Dziś HBO rusza z promocją 8. części przygód bohaterów Gry o Tron, dlatego świat obiegło zdjęcie zapowiadające ostatni sezon; widzimy na nim Daenerys Targaryen i Jona Snowa w objęciach. Relacja zamieszczona w magazynie Entertainment Weekly obejmuje zdjęcia z planu realizowanego w plenerach Irlandii Północnej z zapowiedzią, by widzowie szykowali się najbardziej epicką bitwę w historii telewizji. I faktycznie – wszystko wskazuje na to, finał  kultowego serialu będzie prawdziwą ucztą: outdoorowe sceny bitwy w Winterfell powstawały na przestrzeni 55 nocy, a szczegóły w studio dokręcano jeszcze przez wiele tygodni.

Wiadomo także, że powstanie prequel rysujący tło zdarzeń sprzed momentu, w których poznaliśmy bohaterów. Wyjaśnią się zatem m.in. kwestie tego, skąd wzięli się Biali Wędrowcy, jaka jest legenda rodu Starków oraz wiele sekretów Westeros.

Sam Ryan Cogman, czyli jeden z producentów wykonawczych Gry o Tron uchyla rąbka tajemnicy i zdradza, że finał sagi będzie bardzo emocjonalny i zgodnie z zamysłem autora książek Pieśń lodu i ognia George’a R.R. Martina będzie obfitować w nieoczekiwane zwroty akcji. Wszak nic tak nie zmienia punktu widzenia i wzajemnych stosunków, jak wspólny wróg i perspektywa rychłej i pewnej śmierci.

Osoby blisko związane z produkcją przyznają, ze 8. sezon będzie szczególny także pod innym względem – jako klamra dla całości był znacznie bardzie dopracowywany przez sama ekipę; powstające w trakcie 10 miesięcy sceny 6 finałowych odcinków powtarzano wielokrotnie, tak, by spełniały najwyższe, bardzo wyśrubowane oczekiwania. Sami aktorzy, a wśród nich m.in. Emilia Clarke i Kit Harrington przyznali, że świadomość bycia na planie po raz ostatni i perspektywa rozstania się z rolą, która nie tylko uczyniła z nich gwiazdy, ale też z którą zwyczajnie zdążyli się na przestrzeni lat zżyć, okazała się być prawdziwie bolesna i rzutująca na jakość gry, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

A wy, będziecie oglądać 8. sezon serialu Gra o tron?

HBO wyprodukuje prequel serialu „Gra o tron”! Zagra w nim Naomi Watts