Dlaczego Hailey Bieber nie ma Twittera, a na Instagram zagląda tylko w weekendy?

Jeszcze dwa lata temu była bardzo aktywna w social mediach. Wdawała się w dyskusje na Twitterze i regularnie wrzucała InstaStories. Dziś już nie „ćwierka”, bo usunęła konto, a na Instagram zagląda głównie w weekendy. Dlaczego Hailey Bieber zdecydowała się tak bardzo ograniczyć korzystanie z mediów społecznościowych? Właśnie opowiedziała o tym w wideorozmowie z psychiatrą dr Jessicą Clemons, gościnią najnowszego odcinka prowadzonego przez gwiazdę vloga. Który na YouTube ukazał się w środę, 31 marca 2021 roku. Domyślacie się? 

Hailey Bieber wyznała, że decyzję o rezygnacji z Twittera podjęła ze względu na panującą tam toksyczną atmosferę. Miała dość ciągłych porównań i oceniania tego, co robi i jak wygląda, bo właśnie tego nieustannie doświadczała – zwłaszcza, odkąd została żoną Justina Biebera. Modelka regularnie padała ofiarą trolli, którzy pozwalali sobie na niewybredne komentarze na jej temat – głównie na temat jej aparycji, co sprawiało, że czuła się coraz gorzej. A przecież nie powinna mieć sobie nic do zarzucenia, tym bardziej, że przecież wygląda świetnie. Ponieważ jednak trudno mieć do siebie dystans, łatwo ulec manipulacjom. Tym bardziej, że jak wiemy, kłamstwo powtórzone sto razy, może stać się prawdą...

„Kiedy znajdujesz się w sytuacji, w której tak wielu ludzi prześladuje cię z tego samego powodu, zaczyna robić ci się mętlik w głowie i w konsekwencji zaczynasz wątpić w siebie. Zaczynasz myśleć: Może ja po prostu nie widzę tego, co widzą oni? Może mają rację?” – Hailey Bieber wyznała w rozmowie z psychiatrą, dodając, że ona sama zastanawiała się już, czy nie ma urojeń...

Po ślubie z Justinem, hejterów gwałtownie przybyło, a na samą myśl, że miałaby zajrzeć na Twittera, Hailey robiło się niedobrze. „Sama myśl, że miałabym otworzyć aplikację wywołuje u mnie taki niepokój, że czuję, że zaraz zwymiotuję” – powiedziała. Nie dziwi więc, że przestała z niej korzystać.

Gwiazda wyznała jednak, że wciąż zagląda na Instagram. Skąd ta niekonsekwencja? 

„Chcę żeby wszyscy mnie lubili, pracuję nad tym, ale to moja przypadłość” – powiedziała, tłumacząc, że nie jest w stanie w pełni zrezygnować z social mediów. Wyznała jednak, że w trosce o siebie i swoje zdrowie psychiczne wprowadziła jedną zasadę: stara się robić to tylko w weekendy. Zrozumiała także, że nie jest nikomu nic winna – i nie musi się tłumaczyć. Ani z tego co robi, ani tym bardziej z tego jak wygląda. „Jeśli naprawdę czuję, że powinnam coś w sobie poprawić, robię to za zamkniętymi drzwiami” – dodała. Takiego podejścia do social mediów, w tym nieprzychylnych komentarzy, powinniśmy się od niej nauczyć. Choć jak wiadomo, nie jest to łatwe.

Całość rozmowy Hailey Bieber z dr Jessicą Clemons możecie obejrzeć tu: