Kiedy w 2016 roku Instagramwprowadził swoją nową funkcję, polegającą na publikacji krótkich filmików znikających po 24 godzinach, przyczynił się znacznego ograniczenia liczby korzystających ze Snapchata. Instagram Stories szybko stały się atrakcyjniejsze od Snapchat Stories z wielu powodów. Po pierwsze, nie każdy korzystał ze Snapchata i co więcej, nie miał takiej potrzeby. Mając Instagrama, zaznajomienie się z nową funkcją było dla większości zdecydowanie przystępniejsze i zadziało się w bardziej naturalny sposób. Kolejną kwestią było wykorzystywanie Instagrama do celów promocyjnych. Wiele marek nie widziało pod tym względem potencjału w Snapchacie, biorąc pod uwagę target, do jakiego trafiała owa aplikacja. Dzisiaj nie ma na Instagramie marki, która nie wykorzystywałaby Stories do promowania najnowszych produktów, nawiązywania interakcji z klientami czy współpracy ze swoimi ambasadorami i influencerami. A my sami przyzwyczailiśmy się do tej formy komunikacji, podobnie, jak to faktu, że często dzień zaczynami od przeglądania nie instagramowego feedu, a właśnie Stories. Oczywiście Instagramowi do tej pory wypomina się, że wprowadzenie krótkich relacji wideo nie było jego inicjatywą, ale czy ktoś jeszcze o tym pamięta? No właśnie. Podobnie może być niebawem z Pinterestem.

Nowa funkcja na Instagramie! Ucieszy ona przede wszystkim fanów i użytkowników Netflixa >>>

Pinstagram, czyli Instagram nowym Pinterestem to kwestia czasu?

Pinterest, w porównaniu z Instagramem, a nawet Snapchatem, jest chyba najmniej popularnym serwisem społecznościowym w Polsce. Ta kopalnia inspiracji w każdej dziedzinie istnieje już niemal od dekady, ale dla wielu korzystanie z niej w dalszym ciągu pozostaje czarną magią. A już wkrótce może się okazać, że nie będzie potrzeby, by w ogóle zapoznać się z tym, na czym w ogóle opiera się Pinterest. I znowu wszystko przez Instragram. Jeśli jesteście świetnie zaznajomieni z tą aplikacją, na pewno znajcie funkcję tworzenia kolekcji ze zdjęć, które zapisujecie. Dokładnie na tym polega Pinterest. Na tworzeniu moodboardów, niezbędnych w pracy i w życiu prywatnym. Co więcej, ta funkcja to żadna nowość. Istnieje już od dwóch lat, co oznacza, że Instagram już wtedy wiedział, co robi. Co prawda, nasze kolekcje zdjęć są, póki co prywatne, ale serwis Techcrunch donosi, że zmiana ich statusu na publiczny, to kwestia czasu. Choć nie wiadomo jeszcze, kiedy taka funkcjonalność miałaby się pojawić, zdecydowanie będzie przypominać tablice na Pintereście. Plany na ich wdrożenie mogą zbiec się w czasie z kolejnymi możliwościami, jakie będą mieli do dyspozycji użytkownicy Instagrama. Mowa tutaj o opcji wysyłania wiadomości prywatnych na komputerze, a także z dodawaniem zdjęć z poziomu komputera. 

Studygram to nowe zjawisko na Instagramie, które staje się coraz bardziej popularne. Na czym polega i kto może prowadzić takie konto? >>>