Najnowszy iPhone 8, którego premiera miała miejsce 12 września, trafił już w ręce pierwszych użytkowników. I jak się okazuje, niektórzy przy pierwszym ładowaniu swojego sprzętu napotkali pewne utrudnienia. A dokładnie... wybuchającą baterię. Do takiego zdarzenia z udziałem modelu iPhone 8 Plus 64GB w kolorze Rose Gold doszło u pewnej kobiety na Tajwanie w miniony piątek. Jak donosi serwis fudzilla.com, po kilku dniach używania telefon zapalił się(!) pod podłączeniu urządzenia do ładowania. Doprowadziło to do zniszczenia obudowy, co poszkodowana uwieczniła na zdjęciu i podzieliła się tym w sieci. Sprawę od razu zgłosiła oczywiście do producenta, który niezwłocznie zajął się sprawdzeniem powodu eksplozji. 

WSZYSTKO, CO POWINNIŚCIE WIEDZIEĆ O IPHONE 8 >>> 

Z kolei portal MacRumors podaje, że do Apple napłynęło kolejne zgłoszenie o podobnym zajściu, które miało miejsce w Japonii i również w przypadku iPhone'a 8 Plus. A firma z nadgryzionym jabłkiem w logo potwierdziła tę informację. Coś Wam to przypomina? Tak, bo z wybuchającymi bateriami w smartfonach mieli już przecież do czynienia posiadacze telefonów Samsung Galaxy Note 7. I nie ma wątpliwości, że w obu przypadkach przyczyna jest dokładnie taka sam, czyli firma dostarczająca akumulatory. Czy to w takim razie oznacza, że iPhone 8 Plus również przejdzie do historii jako kolejny okryty niesławą smartfon? Czas pokaże, a póki co apelujemy do wszystkich przyszłych posiadaczy iPhone'a 8 Plus: uważajcie na siebie!