Nie oceniaj książki po okładce?

Zastanów się. Czy sama nie oceniasz innych po wyglądzie? Niestety to niemożliwe. Ale wcale nie znaczy, że jesteś powierzchowna! "Oceniać" w tym przypadku znaczy tyle co poznawać, bo przecież w pierwszym kontakcie nie wiesz nic więcej  oprócz tego co zapisane jest w wyglądzie. Sztuka kreowania wizerunku nie polega na tym, żeby świetnie wyglądać, ale na tym, żeby przemycić we wszystkich elementach widocznych na pierwszy rzut oka (ubiór, makijaż, mowa ciała, sposób mówienia) cechy charakteru, które zwiększą naszą atrakcyjność w oczach pracodawcy. Założę się, że idąc na rozmowę kwalifikacyjną ubierasz się najlepiej jak potrafisz. A potem? Tak samo starasz się każdego dnia w pracy? Raczej nie. Dla pracodawcy może to być znak, że przestało Ci zależeć.

Ekspert radzi

Zanim przejdziemy do konkretów. O radę poprosiliśmy eksperta. Mało kto zna się na kreowaniu wizerunku jak szefowa topowej agencji PR Magda Bulera-Payne. Do jej klientów należą ludzie ze świata mediów i marki luksusowe- reprezentuje między innymi Louis Vuitton. No i zawsze wygląda świetnie. W rozmowie z Glamour opowiedziała o swojej garderobie idealnej i oczekiwaniach wobec współpracowników

Dowiedz się więcej o naszym ekspercie. Zajrzyj na stronę internetową Magda Bulera PR.

Glamour: Czy styl/ubiór jest w stanie zbudować PR danej osoby?
Magda: Sam strój nie wystarczy, ale jest ważnym elementem kreowania wizerunku. Może wzmocnić słowa, jaki kierujemy do naszego rozmówcy, może też je osłabić. Warto pracować nad swoim stylem – zwłaszcza, jeśli nasza praca ma funkcję reprezentacyjną. Ale zawsze trzeba pamiętać o tym, że styl jest tylko dopełnieniem naszej osobowości i jeśli w ślad za nim nie idą wiedza, dobre maniery, czy ciekawy sposób narracji – będziemy tylko ładnie ubraną wydmuszką.

G: Czy jesteś w stanie określić profesjonalizm osoby na podstawie jej stylizacji?
M: Staram się nie wyrabiać poglądu na temat innych wyłącznie na podstawie tego, co na sobie mają. To może być złudna opinia. Ktoś może być świetnie ubrany i mieć pusto w głowie. Zdecydowanie wolę odwrotność tej sytuacji – nad strojem można popracować, nad pustką w głowie – trudniej. Na podstawie stylizacji jestem na pewno w stanie określić, czy dana osoba jest kreatywna, czy potrafi dobrać strój do sytuacji, czy sprawia wrażenie osoby zadbanej, a to już  sporo wskazówek na jej temat.

G: Jak wygląda Twój strój do pracy?
M: Z uwagi na charakter mojej pracy, mój strój musi być wygodny, ale też reprezentacyjny. Wychodzę z domu rano i wracam pod koniec dnia, często z jakiegoś wieczornego eventu, czy pokazu mody, po kilku spotkaniach w ciągu dnia, więc powinnam być przygotowana na każda okazję. Reprezentuję klientów z branży lifestyle – to też sprawia, ze mój strój powinien być tego odzwierciedleniem.
Moja szafa to kombinacja czterech kolorów - szarości, granatu, czerni i bieli. To mi ułatwia miksowanie rzeczy ze sobą. Sporo w niej ołówkowych spódnic, prostych spodni, dopasowanych topów i białych koszul. Białe koszule to mój fetysz, noszę je również w wersji na wieczór. Zimą wybieram zestaw koszula-spodnie lub spódnica-top, latem częściej noszę sukienki. Stawiam na klasykę i kobiecy minimalizm, look dopełniam torebką i butami – na ich punkcie mam słabość. Noszę minimalną ilość biżuterii.

G: Jakie elementy są niedopuszczalne, jeśli ktoś pracuje na stanowisku PR-owca?
M: PR-owiec nie jest solistą i nie na nim powinno się skupiać światło reflektorów. Jego rolą jest bycie wizytówką firmy lub klienta, dla którego pracuje. Dlatego idealnie spisuje się w tym zawodzie zasada „mniej znaczy więcej” – niedopuszczalne jest zbyt obcisłe ubranie, które wysyła niewłaściwy komunikat do otoczenia, krzykliwe wzory, które odwracają uwagę od meritum, czy brak dochowania staranności w pozornych detalach, np. niezadbane dłonie, nieułożone włosy – te elementy nie budują profesjonalnego wizerunku. PR-owiec pracuje całym sobą – dużo mówi, dużo gestykuluje, ma mnóstwo spotkań, występuje publicznie – to wszystko sprawia, że musi być całościowo zadbany, od makijażu (zalecam dyskretny), po buty (warto zainwestować w buty dobrej jakości, a przede wszystkim o nie dbać).

G: Jak ubrana byłaby kandydatka do pracy w Twojej firmie?
M: U kandydatek do pracy doceniam delikatny makijaż i stonowany ubiór, przyprawiony szczyptą osobowości widocznej w drobiazgach, np. notatniku, obudowie na komórkę, torebce. Zawsze poszukuję sygnałów świadczących o kreatywności i rzetelności osoby, z którą miałabym pracować, o jej ciekawości świata, niestandardowym, ale solidnym podejściu do pracy. Tymi cechami można zarządzić – ukierunkować je, podszlifować, ale nie da się ich wyuczyć.

Kilka prostych zasad

Oczywiście, w każdej branży, w zależności od stanowiska obowiązuje inny dresscode, czasem przestrzega się go restrykcyjnie, czasem panuje pełna samowolka. Postanowiliśmy przygotować pięć ogólnych zasad, których powinnaś przestrzegać na każdym szczeblu swojej kariery. Pomogą Ci zbudować zaufanie pracodawcy i piąć się w górę.

1. Nie ważne co, ważne jak

Bez względu na to, czy masz na sobie uniform kelnerki czy superelegancką garsonkę- pamiętaj liczą się detale. W pracy powinnaś być schludna. Nie ignoruj drobnej plamki na mankiecie koszuli, która nie zeszła w praniu i nie omijaj żelazka szerokim łukiem. Ubranie powinno pasować na ciebie idealnie i wyglądać jak nowe. Naucz się dbać o swoją garderobę! Szczególnie o buty. Wypastuj je przed wyjściem z domu, dbaj o to żeby zawsze były czyste. A kiedy się zniszczą wyrzuć bez sentymentu.

2. Skromność to podstawa

Tak, tak. Na amerykańskich filmach kobiety biznesu to seksowne femme fatal z koronkowym stanikiem wystającym spod żakietu. Taki wizerunek może prowadzić co najwyżej na ławę sądową z oskarżeniem za mobbing albo molestowanie. Nawet jeśli masz własną firmę, pokazywanie ciała zostaw na prywatne okazje. W godzinach pracy obowiązuje zakryta stopa (sandałki odpadają), spódnica za kolanko, zakryte ramiona i dekolt. Bielizna nigdy nie powinna być widoczna spod ubrania- pod białą koszulę załóż cielisty stanik, wybierz bezszwowy dół- linia majtek odznaczająca się na spódnicy jest nie na miejscu.

3. Make-up no make-up

Na szczęście światowe trendy w makijażu i fryzurach zmierzają w stronę minimalizmu. Już mało kto na co dzień maluje się tak mocno jak kiedyś. Dodatkowy plus? Zyskasz rano dodatkowe pół godzinki. Wystarczą podkreślone brwi, naturalne usta, lekko zaznaczone kości policzkowe i mamy to! To nie znaczy, że powinnaś zrezygnować z niego zupełnie. Nawet jeśli masz idealną cerę nałóż rozświetlający korektor pod oczy, błyszczyk, przeczesz brwi. To, czy o siebie dbasz widać na pierwszy rzut oka.

4. Włosy i paznokcie

Tu analogicznie do makijażu króluje naturalność. Zamiast fundować sobie mocną koloryzację, albo awangardowe strzyżenie poproś fryzjera o klasyczną fryzurę, modelującą kształt głowy i kurację odbudowującą strukturę włosa. Najważniejsze żeby były zdrowe, mocne i nawilżone. Wtedy dodadzą ci seksapilu. Przed wyjściem z domu wymodeluj je na okrągłej szczotce albo zepnij. Supemodny na street fashion look rozczochranej paryżanki nie sprawdzi się w pracy. Na paznokciach postaw na nieśmiertelny french albo ciemne bordo. Modne są też odcienie szarości, ale te ładnie prezentują się tylko latem.

5. Przemyć gadżety

Biżuteria to twój najlepszy przyjaciel. W pracy jest jak najbardziej dozwolona. Postaw na tą drobną, co nie znaczy minimalistyczną. Obudowa na iphone'a przypomni współpracownikom, o tym jaka jesteś po godzinach, szalony notatnik we wzory przykuje do Ciebie uwagę- to znaki, że wiesz na ile możesz sobie pozwolić- podstawa zachowania dobrych relacji w pracy. Niezależnie od tego, czy rano wskakujesz w uniform prezeski czy sklepowej te drobne elementy odróżnią Cię od koleżanek na plus. Podkreśl osobowość butami lub torebką.

 

 

 

tekst: Kamila Wagner