Walentynki kojarzą nam się z wszechobecnymi sercami i specjalnymi ofertami w sklepach zachęcającymi do zakupów. Tymczasem nie trzeba wcale wydawać masy pieniędzy czy daleko wyjeżdżać, by dobrze się bawić tego dnia. Bo jeśli potraktujemy go po prostu jako okazję do pobycia razem, przeżycia wspólnie czegoś nowego, to komercyjne święto zyskuje nowy sens.

Walentynki to idealny moment, żeby spróbować ze swoim kochankiem czy kochanką, partnerem czy partnerką czegoś, na co od dawna miałyśmy ochotę, ale brakowało nam trochę odwagi, a trochę pomysłu, jak to zaproponować naszej połówce – twierdzi Joanna Keszka, trenerka kreatywnego seksu. twórczyni Barbarella.pl. – To, co być może wyglądałoby na wielką rewolucję seksualną w zwykły dzień, w Walentynki okaże się świetnym sposobem na świętowanie i celebrowanie we dwoje Dnia Zakochanych. Bo miłość to też jest seks. Grzechem moim zdaniem byłoby nie spróbować czegoś bardziej frywolnego, pikantnego czy zabawnego. Lepszej okazji może nie być aż do Święta Kupały, a do czerwca jeszcze bardzo daleko. Lubię planować i celebrować seks i wszystkich do tego gorąco namawiam. Przygotowywanie własnych scenariuszy erotycznych to już połowa zabawy. I na dodatek dzięki planowaniu seksownych manewrów włącza nam się mózg, ten wiecznie niedoceniany organ erotyczny. Ci którzy potrafią zaangażować się w przygotowania do seksu, w nagrodę zbierają orgazmy dla siebie i dla swoich kochanek czy kochanków.

Zadeklarowanie, że nie chce się prezentu a bliskości, to zdecydowanie pierwszy krok do walentynkowej randki w sypialni. Kolejnym jest szczera rozmowa o tym, czego we dwoje chcielibyście spróbować lub poszukanie inspiracji i wspólna zgoda na realizację konkretnego scenariusza. Ogranicza was właściwie tylko wasza wyobraźnia. Oczywiście mamy też propozycję od naszej ekspertki, którą możecie dostosować do swoich indywidualnych upodobań.

Jak pobudzić zmysły?

Według Joanny Keszki świetnym sposobem jest włączenie do walentynkowego scenariusza zarówno gadżetów erotycznych, zwłaszcza jeśli do tej pory nie były one obecne w waszym seksualnym repertuarze, jak również sięgnięcie po afrodyzjaki, które działają na różne zmysły. – Na walentynkowy wieczór proponuję zabawę, którą nazwałam Piknik pod Wibrująca Skałą. Piknik w sypialni to romantyczny i zmysłowy pomysł na celebrowanie Święta Miłości we dwoje.

A oto przepis Joanny Keszki na wyjątkowy walentynkowy wieczór.

Składniki

NIEGRZECZNE (dostaniesz je na www.LoveStore.Barbarella.pl)

  • wibrator łechtaczkowy Mały Francuz
  • opaska na oczy
  • czekolada do zlizywania z ciała
  • Luksusowy lubrykant

GRZECZNE:

• Kosz piknikowy (opcjonalnie)

• Muzyka

• Świece (im więcej tym lepiej, wtedy robi się efekt wow)

• Miękki koc

• Pieprzne wyznania na karteczkach

 

Seksowne menu, czyli trochę afrodyzjaków do wyboru:

• Awokado

• Migdały

• Ostrygi

• Brokuły

• Dynia

• Jajka

• Soczewica

• Pomidory

• Trufle

• Bazylia

• Ser

• Figi

• Jeżyny

• Maliny

• Truskawki

• Banany

• Śmietanka (najlepiej ekologiczna)

• Wino/szampan

 

Przygotowanie

 

1. Zbierz składniki.

 

2. Wyślij zaproszenie partnerowi/partnerce, możesz na przykład napisać coś w stylu współczesnej poezji:

„chodź
przyłącz się

do
mnie
na
cokolwiek zechcesz

na
tak
długo
jak
zechcesz”

 

3. Stwórz atmosferę:

• włącz cichą muzykę

• zapal świece

• rozłóż na łóżku miękki koc i poduszki

• ustaw kosz piknikowy w pobliżu poduszek

• miej pod ręką wino lub szampana

• pod poduszką schowaj gadżety erotyczne

 

4. Zabawa:

Zawiąż jej/jemu opaskę na oczy. Kiedy nic nie widzi, częstuj ją/jego afrodyzjakami, niech odgryza po kawałku i zgaduje, czym go/ją częstujesz. Możesz rozetrzeć jedzenie na swoim ciele i podać np. śmietanę wprost ze swoich piersi albo kawałek dyni ze swoich ust. Możesz schować 5 malin w różnych zakamarkach na swoim ciele i poprosić o znalezienie ich tylko przy pomocy ust, języka i nosa. Wyciśnij sok z malin na jego/jej sutek. Kapnij śmietanką na brzuch i zliż ją do czysta.

Weź czekoladę do ciała i na jego/jej nagim ciele pisz pędzelkiem czekoladowe litery komentując w czasie pisania: P – bo pragnę ciebie, P – bo uwielbiam twojego penisa czy C – bo uwielbiam twoja cipkę, S – bo jesteś bardzo seksi, U – bo uwielbiam się z tobą kochać, T – bo tęsknie za twoim ciałem, R – bo kocham rżnąć się z tobą. Możecie pisać wasz alfabet miłości na zmianę lub też skupić się na najpierw jednej, a potem drugiej osobie.

Po takiej rozgrzewce jesteście już gotowi na pokaz z wibratorem. Kochanka może pieścić się przy swoim partnerze czy partnerce, a potem przekazać wibrujący gadżet, mianując drugą osobę swoim Osobistym Masażystą Erotycznym lub Masażystką.

Zabawa jest najlepszym afrodyzjakiem. Śmiejcie się, bawcie, wygłupiajcie. Seks nie jest poważny, poważne są tylko konsekwencje seksu. Kochankowie, którzy bawią się razem w łóżku, zostają razem. Seks łączy ludzi bardziej niż balonowe serduszka i białe misie – podkreśla właścicielka Barbarella.pl.

 

PS. Pamiętajcie, że już samo szykowanie walentynkowej niespodzianki czy przygotowywanie się do wieczoru we dwoje podziała pobudzająco. Dlatego też warto takie seksrandki organizować także przy okazji innych wydarzeń, bo one zbliżają i podkręcają ochotę na seks – a ten nie robi się sam, zwłaszcza jeśli już od jakiegoś czasu jesteśmy razem. Potrzebujemy więcej bodźców i dłuższego nastrajania się na niego, czyli szeroko pojętej gry wstępnej.

 

PAULINA KLEPACZ: Po pierwsze feministka i wyznawczyni siostrzeństwa. Po drugie absolwentka filologii polskiej i dziennikarka, która uwielbia pisać o seksie – nie ma dla niej tematów tabu. Jest redaktorką naczelną feministyczno-erotycznego magazynu G'rls ROOM oraz współautorką książek: „#girlstalk. Dziewczyny, rozmowy, życie” oraz „CIPKOnotesu”.