Premiera drugiego sezonu największego serialowego hitu zeszłego roku, czyli Stranger Thingszbliża się wielkimi krokami. Już 27 października, oczywiście za pośrednictwem platformy Netflix, powrócimy do miasteczka Hawkins. Co więcej, wiadomo już, że planowane są kolejne serie tej produkcji, więc możemy być spokojni, że Jedenastka, Mike, Dustin, Lucas i reszta bohaterów tak szybko nie znikną z naszego życia. I choć rzecz jasna na dalszą kontynuację serialu trzeba będzie trochę poczekać, Netflix przygotował nową produkcję, która może okazać się świetną alternatywą dla fanów Stranger Things

WSZYSTKO, CO POWINNIŚCIE WIEDZIEĆ O DRUGIM SEZONIE „STRANGER THINGS” >>>

1 grudnia na platformie pojawi się obraz Dark, pierwszy oryginalny serial niemiecki w ofercie Netflixa. Jego klimat będzie zbliżony do tego, co dostaliśmy w Stranger Things. A to oznacza, że motywem przewodnim znowu będzie tajemnicze zniknięcie. Jednak tym razem nie jednego bohatera, a dwójki dzieciaków z niemieckiego miasteczka Winden. Akcja rozrywa się w czasach współczesnych, jednak nie zabraknie odniesień do przeszłości, a konkretnie do lat 80. (i tu z pewnością fanom Stranger Things właśnie zaświeciły się oczy). 

Serial, za którym stoją stoją Baran bo Odar i Jantje Friese swoją światową premierę miał podczas tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto. Pierwszy sezon będzie liczyć 10 odcinków. Obejrzycie?